Zróbmy z kąpieliska w Ochli atrakcję

    Zróbmy z kąpieliska w Ochli atrakcję

    Leszek Kalinowski 68 324 88 74 lkalinowski@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    (od góry) Ola przyszła do Parku Krasnala z mamą Barbarą Kaczmarek. Uwielbia się tutaj bawić. Początek Dzikiej Ochli nie wygląda imponująco. Choć wiele

    (od góry) Ola przyszła do Parku Krasnala z mamą Barbarą Kaczmarek. Uwielbia się tutaj bawić. Początek Dzikiej Ochli nie wygląda imponująco. Choć wiele osób od lat przychodzi tu na spacery. Zmieńmy to miejsce razem! ©Mariusz Kapała

    Leśny kompleks Ochla w Zielonej Górze jest urokliwy, ale zaniedbany. Przez lata nowości pojawiło się niewiele. Zmieńmy to miejsce na godne wypoczynku XXI wieku.
    (od góry) Ola przyszła do Parku Krasnala z mamą Barbarą Kaczmarek. Uwielbia się tutaj bawić. Początek Dzikiej Ochli nie wygląda imponująco. Choć wiele

    (od góry) Ola przyszła do Parku Krasnala z mamą Barbarą Kaczmarek. Uwielbia się tutaj bawić. Początek Dzikiej Ochli nie wygląda imponująco. Choć wiele osób od lat przychodzi tu na spacery. Zmieńmy to miejsce razem! ©Mariusz Kapała

    - Basen mamy super! Mogą nam inni pozazdrościć. Ale przydałoby się miejsce rekreacji, gdy cieplej na dworze - mówi Grzegorz Kawalec, student UZ. - Idealnym miejscem jest kąpielisko w Ochli. Myślę, że warto byłoby w to miejsce zainwestować. I za jednym zamachem zagospodarować teren po obu stronach ulicy Botanicznej. Chyba po tylu latach zasługuje ono na porządne potraktowanie i dodatkowe atrakcje.

    Przed wojną miejsce, o którym mowa, nazywało się przysiółkiem Halbemeilmühle, z restauracją, kąpieliskiem i strzelnicą.
    Dziś teren należy do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Leśny kompleks liczy 17 hektarów. Odkryta niecka, zasilana przez potok Pustelnik, ma wymiary 240 na 80 metrów i głębokość 3 metrów. Co prawda można tu nie tylko się kąpać, grać w piłkę plażową (siatkówkę i nożną), tenisa stołowego. Dla dzieci są huśtawki, zjeżdżalnie... Ale atrakcyjnie to tu nie jest.

    Po przeciwnej stronie ul. Botanicznej znajduje się 5,5 hektarowy zalew. Dzierżawcy i miasto starali się jak mogli uatrakcyjnić to miejsce. Było nawet minizoo. Mamy tu plac zabaw, bar, nawet sprzęt pływający, parking z... piachu.
    Sęk w tym, że w obu miejscach potrzebne są dużo większe nakłady, by stworzyć obiekt na miarę XXI wieku, choćby z porządnym basenem, prysznicami i toaletami. Pomysły były, ale nigdy nie zostały zrealizowane.

    Przeczytaj też: Fit na topie! Najpopularniejsze siłownie i kluby fitness oraz trenerzy personalni 2015

    Kilka lat temu pojawili się tu Holendrzy, którzy chcieli stworzyć tu wakacyjną wioskę. Chodziło o wybudowanie, po obu stronach ul. Botanicznej, 150 całorocznych domków, boiska, kortów, stołówki, restauracji. I oczywiście zagospodarowanie obu akwenów. Wioska miała być dostępna dla mieszkańców.
    Ale zielonogórzanie nie bardzo chcieli wierzyć Holendrom. Bo jak zrobią drogie bilety? Kogo będzie stać na korzystanie na takiej rekreacji? Poza tym inwestycja wiązałaby się z wycinką drzew. Pod protestem zebrano 600 podpisów. I skończyło się na planach.

    - Wiem, że mamy basen, że drugi jest w Drzonkowie, że mamy minizoo i inne atrakcje dla dzieci - przyznaje pan Grzegorz. - Na pewno atrakcją będzie centrum Keplera w kinie Wenus. Wiem, że to wszystko kosztuje. Ale wiem też, że dzięki funduszom z Unii Europejskiej można postarać się także o zmianę wyglądu popularnej Ochli. Chyba, że się mylę. Bo może ludziom odpowiada jak jest teraz?

    No właśnie, co o tej sprawie myślą nasi Czytelnicy? Napiszcie! Czekamy na tradycyjne listy pod adresem: "Gazeta Lubuska", al. Niepodległości 25, 65-042 Zielona Góra lub elektroniczne: miasto@gazetalubuska.pl. Liczymy też na telefony do redakcji. Wierzymy, że głos chętnie zabiorą organizacje, stowarzyszenia, zajmujące się zielenią, rekreacją, zdrowym stylem życia, architekturą...
    Może warto przytoczyć pozytywne przykłady zagospodarowania podobnych miejsc w regionie, w Polsce i poza jej granicami?

    Na pewno warto wspólnie ustalić, co dalej z Ochlą i z podpisami - będziemy zachęcać do ich zbierania - przedstawić propozycję prezydentowi i radnym. Oczywiście, wszystko rozbijać się będzie o pieniądze. Ale planować trzeba, bo dziś do końca nie wiadomo, na co będzie można wydać 100 mln zł, o które się staramy w ramach projektu, dotyczącego rewitalizacji zielonych terenów w mieście. A okolice kąpieliska i Dzikiej Ochli są uwzględnione w obszarach, zaplanowanych do modernizacji. Musimy być przygotowani, bo w każdej chwili mogą pojawić się jakieś dodatkowe fundusze. A my przecież chcemy zdobyć ponad miliard!

    Razem zmieniajmy miasto! W końcu kto, jak nie mieszkańcy, wie najlepiej, co jest nam wszystkim potrzebne.


    Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      GazetaLubuska.pl poleca:

      Symphonica - w Gorzowie zagrają ostro i symfonicznie

      Symphonica - w Gorzowie zagrają ostro i symfonicznie

      Zobacz dzieci, które wyprowadzą koszykarki

      Zobacz dzieci, które wyprowadzą koszykarki

      Laur Budownictwa 2016 - znamy zwycięzcę!

      Laur Budownictwa 2016 - znamy zwycięzcę!

      Koszmar! Tak wygląda Park Tysiąclecia w Zielonej Górze

      Koszmar! Tak wygląda Park Tysiąclecia w Zielonej Górze

      Gry On Line - Zagraj Reklama