Nobel 2017 z fizyki za fale grawitacyjne. Swój udział w ich...

    Nobel 2017 z fizyki za fale grawitacyjne. Swój udział w ich odkryciu ma profesor UZ

    red.

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Rainer Weiss, Barry C. Barish i Kip S. Thorne - to tegoroczni laureaci Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Wyróżnienie zostało przyznane za wkład w prace nad detektorem LIGO i obserwacje fal grawitacyjnych. W międzynarodowym zespole, który odkrył fale grawitacyjne jest m.in. profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego Dorota Gondek-Rosińska.
    Profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego Dorota Gondek-Rosińska.
    1/13

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Mariusz Kapała / GL

    Równo sto lat temu istnienie fal grawitacyjnych przewidywał Albert Einstein w swojej ogólnej teorii względności. Teraz naukowcy przedstawili dowody, że fale grawitacyjne faktycznie przemierzają wszechświat, a do tego można je zaobserwować i zmierzyć. Zostały one zaobserwowane po raz pierwszy 14 września 2015 r.

    Rainer Weiss, Barry C. Barish i Kip S. Thorne to emerytowani amerykańscy profesorowie. Wszyscy trzej byli pomysłodawcami i siłą napędową projektu Ligo.
    Dzieki temu miedzynarodowemu projektowi, w którym pracowali naukowcy z wielu krajów, udało się we wrześniu 2015 roku po raz pierwszy zarejestrować fale grawitacyjne, a tym samym potwierdzić teorię Einsteina.

    Spośród tysiąca zaangażowanych w badania naukowców, norweski komitet mógł wskazać maksymalnie trzech.

    - Dzięki falom grawitacyjnym możemy badać wszechświat, to nowy sposób badania wszechświata - mówiła prof. Dorota Gondek-Rosińska tuż po ogłoszeniu odkrycia.

    Oprócz prof. Gondek-Rosińskiej w pracach badawczych udział brało kilkunastu polskich naukowców. Stworzyli oni podstawy wielu algorytmów i metod służących do wykrycia fal grawitacyjnych, przyczynili się do precyzyjnego modelowania sygnału fali grawitacyjnej z układu podwójnego, przeprowadzili symulacje pokazujące, że układy podwójne czarnych dziur są najlepiej wykrywalnymi przez detektory źródłami promieniowania grawitacyjnego, brali udział w analizie danych i badali astrofizyczne własności układów podwójnych, poszukiwali mogących towarzyszyć zdarzeniu błysków optycznych.

    Czytaj też: Nasza pani profesor wśród odkrywców!

    Prof. Gondek-Rosińska jest warszawianką, ale swoją karierę zawodową związała z Instytutem Astronomii UZ po wygranej w konkursie w ramach programu Fundacji na rzecz Nauki Polskiej Focus. Wtedy pracowała w paryskim obserwatorium. Dlaczego wybrała Zieloną Górę? - Z trzech powodów - odpowiada. - Po pierwsze zachęcił mnie do tego zespół astrofizyków, zajmujący się pulsarami, gwiazdami neutronowymi. Drugim czynnikiem był kierunek astrofizyka komputerowa, a więc dobrze przygotowani studenci. Prowadząc zajęcia z nimi, mogłam wybrać najlepszych i zaprosić do współpracy. Po trzecie duże znaczenie miała też osoba profesora Janusza Gila, ówczesnego dyrektora Instytutu Astronomii UZ, który w świecie nauki był autorytetem w dziedzinie pulsarów i nie tylko. Miał też taką charyzmę i siłę przekonywania, że trudno byłoby wybrać inny niż Zielona Góra ośrodek.


    Czytaj też: Fale grawitacyjne pozwolą lepiej zrozumieć wszechświat [WIDEO]

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      GazetaLubuska.pl poleca:

      Znasz nauczyciela, który zasługuje na medal? Zgłoś go!

      Znasz nauczyciela, który zasługuje na medal? Zgłoś go!

      Nowoczesna bankowość jest mobilna

      Nowoczesna bankowość jest mobilna

      Symphonica - zapraszamy na mocne brzmienia do Filharmonii Gorzowskiej

      Symphonica - zapraszamy na mocne brzmienia do Filharmonii Gorzowskiej