Kamienica się sypie

    Kamienica się sypie

    JANCZO TODOROW 068 363 44 60 jtodorow@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    - Teraz zrujnowane ogrodzenie nie pasuje do nowego chodnika - mówi Leszek Borysiewicz.

    - Teraz zrujnowane ogrodzenie nie pasuje do nowego chodnika - mówi Leszek Borysiewicz. ©fot. Janczo Todorow

    Barokowa kamienica przy ulicy Mieszka I aż prosi się o remont - obskurny korytarz, sypiąca się elewacja. A ozdobny żelazny parkan rozpada się w oczach.
    - Teraz zrujnowane ogrodzenie nie pasuje do nowego chodnika - mówi Leszek Borysiewicz.

    - Teraz zrujnowane ogrodzenie nie pasuje do nowego chodnika - mówi Leszek Borysiewicz. ©fot. Janczo Todorow

    Miasto oczekuje, że remont zrobią mieszkańcy, a lokatorzy liczą na pomoc władz.
    Zakończył się remont nawierzchni ulicy Mieszka I, położono nowy chodnik. A obok sypie się ceglany fundament pod ozdobnym ogrodzeniem.

    Tynk odpada

    Ktoś prowizorycznie uzupełnił niektóre ubytki, ale cegły i tak pewnie się zawalą. Sam płot z kutego żelaza, gdzie niegdzie tylko połatany gumową siatką, jest w rozsypce.

    - To skandal - mówią przechodnie. - Na przedwojennych widokówkach widać jaki piękny był ten budynek i parkan. Jak tak dalej pójdzie, to go rozbiorą i wywiozą za parę groszy na złom. A przecież to zabytek.

    - Miasto nie interesuje się tym ogrodzeniem, choć przylega ono do zabytkowego pałacu Promnitzów - dziwi się Leszek Borysiewicz, który mieszka na parterze kamienicy.

    - Sam pomalowałem korytarz koło swojego mieszkaniu. A reszta wygląda obskurnie, tynk z elewacji odpada płatami.

    Czekają na właścicieli

    Część lokatorów wykupiła mieszkania na własność, pozostałe nadal należą do miasta. - W tej nieruchomości już dziesięć lat temu powstała wspólnota mieszkaniowa - informuje Marek Rapacz, prezes Pekomu.

    - Wyremontowaliśmy dach, przebudowano kominy, wymieniono instalację. Resztą, czyli remontem korytarzy i elewacji powinna się zająć wspólnota. Ale wszelkie próby zarządcy, aby nakłonić mieszkańców do podjęcia uchwały w tej sprawie kończyły się niepowodzeniem. Ludzie zamiast narzekać, powinni się wziąć do działania.

    W ratuszu przyznają, że ozdobny i zabytkowy płot wraz z terenem należy do miasta.
    - Musimy najpierw wyjaśnić sprawę dojścia do ogrodów pałacowych, które zamierzają zbudować właściciele pałacu i zamku - stwierdza zastępca burmistrza Jacek Niezgodzki.

    - Wejście będzie być może przez tę posesję, więc wówczas ogrodzenie trzeba będzie rozebrać. Jeżeli nie, to trzeba będzie je naprawić.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze akcje

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    Obejrzyj serial dokumentalny

    Obejrzyj serial dokumentalny "Tajemnice Państwa Podziemnego"