Oświatowy deficyt

    Oświatowy deficyt

    Zbigniew Janicki

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Naczelnik oświaty w starostwie Adam Matwijów tonie w papierach. - W związku ze zmniejszaniem się liczby uczniów mniejsza jest też subwencja - mówi.

    Naczelnik oświaty w starostwie Adam Matwijów tonie w papierach. - W związku ze zmniejszaniem się liczby uczniów mniejsza jest też subwencja - mówi. ©fot. Zbigniew Janicki

    Nowe władze powiatu zaczynają pracę od planów zaciągnięcia dwóch milionów kredytu.
    Naczelnik oświaty w starostwie Adam Matwijów tonie w papierach. - W związku ze zmniejszaniem się liczby uczniów mniejsza jest też subwencja - mówi.

    Naczelnik oświaty w starostwie Adam Matwijów tonie w papierach. - W związku ze zmniejszaniem się liczby uczniów mniejsza jest też subwencja - mówi. ©fot. Zbigniew Janicki

    - Byliśmy zmuszeni zaciągnąć ten kredyt - podkreśla starosta żagański Jerzy Bielawski, który tłumaczy, że teoretycznie "w spadku" nowy zarząd dostał budżet z wynikiem dodatnim. - Ale po głębszym przyjrzeniu się liczbom rzeczywistość okazała się całkiem inna - dodaje starosta.

    Krótka kołdra

    Żeby utrzymać płynność finansową, trzeba załatać dopiero zauważoną dziurę budżetową. Ma w tym pomóc kredyt na dwa miliony złotych. Na wczorajszej sesji rada powiatu wyraziła zgodę na jego zaciągnięcie. Spłata zobowiązań jest przewidziana na cztery lata, czyli całą kadencję obecnej rady i zarządu powiatu.

    - Krótką kołdrę trzeba teraz odpowiednio naciągać - twierdzi radny Robert Zarzycki z Platformy Obywatelskiej, członek zarządu.

    Wzięty kredyt ma być pomysłem na rozwiązanie sytuacji w oświacie. Właśnie ze względu na szkoły bardzo prawdopodobne jest, że będą przesunięcia w budżecie. Chodzi głównie o kwoty przydzielane na poszczególne placówki.

    Jednostkami powiatowymi są dwie poradnie psychologiczno-pedagogiczne, dwa ośrodki szkolno-wycho-wawcze, ale przede wszystkim pod uwagę branych jest siedem szkół ponadgimnazjalnych. Lwia część pieniędzy z kredytu ma być więc przeznaczona na oświatę. - W związku ze zmniejszaniem się liczby uczniów, sukcesywnie od ubiegłego roku następuje zmniejszenie subwencji oświatowej - wyjaśnia Adam Matwijów, naczelnik wydziału oświatowego w starostwie.

    Kawał dobrej roboty?

    Liczby mówią same za siebie. Jeszcze w 2005 r. do siedmiu szkół ponadgimnazjalnych chodziło 4.407 uczniów, a w tym roku jest ich o ponad 300 mniej, dokładnie 4.074. Naczelnik oświaty dodaje, że z tego względu na ten rok subwencja oświatowa została zmniejszona o około milion złotych.

    - Poprzedni zarząd źle prognozował - wyjaśnia przyczynę deficytu starosta Bielawski.

    Uzasadnia, że subwencja z roku na rok się zmniejszała i należało to wcześniej przewidzieć.

    Zapytany o zdanie jeden z członków poprzedniego zarządu powiatu nie chciał się wypowiadać. Anonimowo zapewnił jednak, że on i jego współpracownicy zrobili kawał dobrej roboty. Twierdzą, że są otwarci na spotkanie ze starostą w przyszłym tygodniu. Po wysłuchaniu zarzutów gotowi są prowadzić dyskusję, także w obecności dziennikarza "GL".

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze akcje

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    Obejrzyj serial dokumentalny

    Obejrzyj serial dokumentalny "Tajemnice Państwa Podziemnego"