Ks. proboszcz Piotr Grabowski: - Nasz kościół w Ośnie już...

    Ks. proboszcz Piotr Grabowski: - Nasz kościół w Ośnie już nie runie!

    (beb)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    - Wśród sponsorów, którzy pomogli nam zebrać pieniądze na ekspertyzę był m.in. bank spółdzielczy, nadleśnictwo i gminna spółdzielnia - mówił nam ks.

    - Wśród sponsorów, którzy pomogli nam zebrać pieniądze na ekspertyzę był m.in. bank spółdzielczy, nadleśnictwo i gminna spółdzielnia - mówił nam ks. Piotr Grabowski. ©Beata Bielecka

    - Szczęśliwie mamy już to za sobą - komentuje zakończenie pierwszego etapu prac w zabytkowym kościele proboszcz ks. Piotr Grabowski.
    - Wśród sponsorów, którzy pomogli nam zebrać pieniądze na ekspertyzę był m.in. bank spółdzielczy, nadleśnictwo i gminna spółdzielnia - mówił nam ks.

    - Wśród sponsorów, którzy pomogli nam zebrać pieniądze na ekspertyzę był m.in. bank spółdzielczy, nadleśnictwo i gminna spółdzielnia - mówił nam ks. Piotr Grabowski. ©Beata Bielecka

    W ub. roku specjaliści stwierdzili, że gotyckiej farze grozi zawalenie, bo zbudowano ją na niestabilnym gruncie, co powoduje, że jej konstrukcja pęka. Uznali, że pilnie trzeba wzmocnić fundamenty kościoła i podłoże, na którym stoi, żeby zapobiec katastrofie budowlanej.

    Problem polegał na tym, że potrzebna na to była niebagatelna suma - 1, 2 mln zł. Prawie całą kwotę - 1, 1 mln zł udało się dostać z ministerstwa kultury. Resztę dołożyła gmina i parafia. Prace niedawno zakończono.

    Zobacz też Parafianie z Ośna zebrali ponad 17 tys. zł na ratowanie kościoła

    Zanim budowlańcy wzmocnili od zewnątrz stare fundamenty tzw. mikropalami, wewnątrz kościoła zamontowali drewniane podpory arkad między nawami, które miały zabezpieczać mury. Wszystko poszło tak jak planowali. - Ale to dopiero pierwszy etap prac - mówi proboszcz. Opowiada, że parafia już wystąpiła do ministerstwa z kolejną prośbą o pomoc, bo kwota, która teraz jest potrzebna przewyższa nawet poprzednią. - Wartość prac oszacowano na ok. 1,8 mln zł - wyjaśnia ksiądz Grabowski.

    I opowiada, co jeszcze musi być zrobione. - Trzeba zabezpieczyć fundamenty na ścianie zachodniej i północnej kościoła, a wewnątrz wzmocnić filary od strony północnej- mówi. Bo gołym okiem widać, że są mocno odchylone od pionu. - Dwa aż o 70 cm! - pokazywał nam proboszcz.

    W ratowanie gotyckiej fary p.w. św. Jakuba (jest to jedna z najstarszych i najbardziej okazałych budowli w regionie- zabytek klasy zerowej), w której znajduje się m.in. barokowy ołtarz główny z 1610 roku, drewniana ambona z 1619 roku i chrzcielnica z ok. 1600 roku, zaangażowała się m.in. senator Helena Hatka i wojewódzki konserwator zabytków. Po przeczytaniu ekspertyzy dr Macieja Płotkowiaka, która ujawniła prawdę o stanie budowli, nie mieli wątpliwości, że trzeba zrobić wszystko, żeby zdobyć pieniądze na remont.

    - Bez remontu kościół będzie się po kawałku zawalał - ostrzegał proboszcz, który widząc co się dzieje zlecił ekspertyzę. Parafianie sami zebrali na nią kilkadziesiąt tysięcy złotych. Największy darczyńca (chciał zostać anonimowy) wpłacił 20 tys. zł, inni od kilkuset złotych do kilku tysięcy.


    Nieruchomości z Twojego regionu

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      GazetaLubuska.pl poleca:

      Znasz nauczyciela, który zasługuje na medal? Zgłoś go!

      Znasz nauczyciela, który zasługuje na medal? Zgłoś go!

      Nowoczesna bankowość jest mobilna

      Nowoczesna bankowość jest mobilna

      Symphonica - zapraszamy na mocne brzmienia do Filharmonii Gorzowskiej

      Symphonica - zapraszamy na mocne brzmienia do Filharmonii Gorzowskiej