Czarują na scenie

    Dariusz Brożek

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Popisowym numerem Ryszarda Mazija jest taniec na głowie. Tancerz podkreśla, że do takiej wprawy doszedł po roku intensywnych ćwiczeń.

    Popisowym numerem Ryszarda Mazija jest taniec na głowie. Tancerz podkreśla, że do takiej wprawy doszedł po roku intensywnych ćwiczeń. ©fot. Dariusz Brożek

    Salta, szpagaty i piruety na głowie to fraszka dla tancerzy z grupy Wizzards. Są niesamowicie sprawni. Jakby byli z gumy.
    Popisowym numerem Ryszarda Mazija jest taniec na głowie. Tancerz podkreśla, że do takiej wprawy doszedł po roku intensywnych ćwiczeń.

    Popisowym numerem Ryszarda Mazija jest taniec na głowie. Tancerz podkreśla, że do takiej wprawy doszedł po roku intensywnych ćwiczeń. ©fot. Dariusz Brożek

    Po kilkuminutowej rozgrzewce i ćwiczeniach rozciągających 11-letni Adam Napierała podbiega do Adama Fischbacha, odbija się od niego nogami i robi w powietrzu salto.

    W tym samym czasie Michał Otocki staje na głowie, podpierając się rękoma i kręci się na podłodze w efektownych piruetach. Równowagę utrzymuje, balansując w powietrzu nogami. Chłopcy ćwiczą break dance - taniec, którego podstawą są akrobatyczne figury i skomplikowane układy choreograficzne.

    - To także filozofia życiowa. Niektórzy nazywają ją sztuką ulicy - mówią.

    Piruety na głowie

    Grupa powstała trzy lata temu. Chłopcy sami wymyślili nazwę Wizzards, czyli Czarodzieje. - W tym, co robimy, jest trochę magii. Bo czy przeciętny zjadacz chleba zrobi salto i zakończy je szpagatem - pyta Ryszard Mazij.

    Tancerze spotykają się w poniedziałkowe popołudnia w domu kultury. Ich opiekunem jest Bartłomiej Kobeszko. Treningi zaczynają od rozgrzewki i ćwiczeń rozciągających. Podstawą break dance jest wręcz cyrkowa sprawność fizyczna.

    - Szpagat i chodzenie na rękach to abecadło, od którego zaczyna każdy tancerz. Kręcenie na głowie jest już trudniejsze - instruuje A. Fischbach.

    Razem z 10 chłopcami break dance trenuje gimnazjalistka Ewelina Kachel. - Zaczęłam miesiąc temu. Namówił mnie brat. I bardzo mi się podoba - zapewnia.

    Trenują przed Piłą

    Kolejnym stopniem wtajemniczenia są układy choreograficzne wykonywane przez całą grupę. - Sami je układamy i później godzinami pracujemy nad tym, żeby figury wykonywać w jednym tempie - mówi Robert Środecki.

    Na zajęcia przychodzi liczne grono fanek młodych tancerzy. Grupa ma na koncie pierwsze sukcesy. Tancerze debiutowali podczas festiwalu w Kostrzynie nad Odrą, gdzie zajęli piąte miejsce. Później wytańczyli brązowy medal na przeglądzie w Łomży.

    - Teraz przygotowujemy się do zawodów Rytmy Ulicy, które odbędą się w Pile - mówią.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze akcje

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    Obejrzyj serial dokumentalny

    Obejrzyj serial dokumentalny "Tajemnice Państwa Podziemnego"