Rysy to wina tirów

    Artur Matyszczyk

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    - Po bruku nie powinny jeździć 50-tonowe, potężne ciężarówki. Tego nie wytrzymają nasze domy - uważa Henryk Kasowski.

    - Po bruku nie powinny jeździć 50-tonowe, potężne ciężarówki. Tego nie wytrzymają nasze domy - uważa Henryk Kasowski. ©fot. Mariusz Kapała

    Część mieszkańców Gryżyny szykuje pozwy do sądu. Ludzie chcą zażądać odszkodowania od zarządcy drogi w ich wsi. Powód? Pękające i walące się domy.
    - Po bruku nie powinny jeździć 50-tonowe, potężne ciężarówki. Tego nie wytrzymają nasze domy - uważa Henryk Kasowski.

    - Po bruku nie powinny jeździć 50-tonowe, potężne ciężarówki. Tego nie wytrzymają nasze domy - uważa Henryk Kasowski. ©fot. Mariusz Kapała

    Od kilku tygodni gryżynianie z niepokojem patrzą na ściany swoich domów. Obserwują pęknięcia murów, które z każdym dniem stają się coraz większe. Niektórzy boją się nawet, że budynki mogą się zawalić. Zdaniem niektórych winę za taka sytuację ponosi zarządca drogi, który zezwala na przejazd przez wieś potężnych ciężarówek.

    Ziemia drży

    - Wystarczy popatrzeć na betonowy mur oporowy na skarpie. Jakiś czas temu sam zabetonowałem pęknięcia. Niestety, pojawiają się nowe. Pod kołami 50-tonowego auta ziemia bowiem drży. - mówi sołtys wsi Henryk Kasowski, wkładając palce w powstałą niedawno szczelinę w murze.

    Inni mieszkańcy również uważają, że powodem pojawiania się nowych pęknięć jest narastająca mechanizacja wywozu drewna z lasu. Tym bardziej, że droga przez Gryżynę, to w większości tzw. kocie łby. Zdaniem Czytelników zarządca drogi powinien albo ją wyremontować, albo zakazać ruchu samochodów ciężarowych. Część osób przymierza się do skierowania sprawy na drogę sądową. - Należą nam się odszkodowania - uważają gryżynianie.

    Są nadzieje na remont

    - Mam już trzy nowe pęknięcia. Wynikają one z drgań spowodowanych ciężarem obładowanych ciężarówek. Innej przyczyny nie ma. Jestem budowlańcem i na tym się znam - uważa Małgorzata Kurmańska.

    Jej zdaniem sytuacja jest najgorsza wtedy, gdy inspekcja ruchu drogowego pilnuje ruchu w Radnicy. - Albo gdy jest remont na moście w Świebodzinie. Wtedy cały ruch idzie przez naszą wieś - mówi kobieta.

    Czy sytuacja gryżynian może się zmienić? Na zamknięcie ruchu dla ciężarówek szans raczej nie ma. Jest nadzieja na remont. Na razie jednak mieszkańcy muszą się uzbroić w cierpliwość. - Całą drogę z Krosna przez Bytnicę i Gryżynę w kierunku powiaty świebodzińskeigo chcemy wyremontować. To zadanie jest zapisane w planach budżetowych na najbliższe lata. Przebudowa nastąpi w oparciu o środki z unii europejskiej - wyjaśnia kierownik zarządu dróg powiatowych w Krośnie Odrz. Janusz Milczarek.

    Kiedy? Tego wciąż nie wiadomo. Milczarek zastrzega jednak, że jeszcze częściej będzie wskazywał policji miejsca na drogach, w których kierowcy nie stosują się do przepisów ruchu drogowego. - Pęknięcia to nie tylko efekt stanu technicznego dróg, ale także nadmiernej prędkości - zauważa kierownik.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze akcje

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    Kup podręczniki do języków obcych w atrakcyjnych cenach. Sprawdź!

    Kup podręczniki do języków obcych w atrakcyjnych cenach. Sprawdź!