Brakuje już miejsc

    Renata Ochwat

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Przy klubowych brzmieniach - jak przed rokiem - będą się bawić sylwestrowi goście w klubie Fsamras. To jeden z nielicznych lokali, gdzie jeszcze można

    Przy klubowych brzmieniach - jak przed rokiem - będą się bawić sylwestrowi goście w klubie Fsamras. To jeden z nielicznych lokali, gdzie jeszcze można pytać o wejściówki. ©fot. Katarzyna Chądzyńska

    Na noworoczną noc mogą jeszcze liczyć tylko fani nowoczesnych brzmień. Nie ma miejsc na tradycyjnych balach.
    Przy klubowych brzmieniach - jak przed rokiem - będą się bawić sylwestrowi goście w klubie Fsamras. To jeden z nielicznych lokali, gdzie jeszcze można

    Przy klubowych brzmieniach - jak przed rokiem - będą się bawić sylwestrowi goście w klubie Fsamras. To jeden z nielicznych lokali, gdzie jeszcze można pytać o wejściówki. ©fot. Katarzyna Chądzyńska

    Miasto po raz pierwszy od lat nie urządza sylwestra pod chmurką. Na otwarte bale przychodziły tysiące gorzowian w różnym wieku, ale magistrat tłumaczy, że w tym roku nie ma na to pieniędzy. Gdzie więc mogą się bawić gorzowianie?

    Listy rezerwowych

    Najwcześniej, bo już na początku grudnia sprzedały się wejściówki na bale w Miejskim Centrum Kultury. Za górną salę trzeba było zapłacić 70 zł od osoby, za dolną 60.
    Nie ma też już wolnych miejsc na balu w MCK Zawarcie. Tam sylwester kosztuje 270 zł od pary. - Mamy nawet długie listy rezerwowych. Nawet jeśli ktoś się wycofa w ostatniej chwili, to i tak bawić się będzie komplet gości - mówi dyrektorka MCK Ewa Hornik.

    W hotelu Gorzów już komplet. Listę chętnych na bal w dużej sali ma hotel Mieszko. - Mamy jedynie kilka miejsc w bocznej salce - przyznaje Donata Adamowicz z Mieszka. To najdroższy bal w mieście: para płaci tu 450 zł. W karcie jest jednak kolacja, zakąski, dwa ciepłe dania w ciągu całej nocy, szampan i pół litra mocnego alkoholu. A do tańca gra zespół.

    - Mamy tylko nieliczne miejsca w lożach i trochę takich bez rezerwacji, ale i one już się kończą - mówi Robert Mika z klubu Fsamras przy ul. Sikorskiego. To jeden z nielicznych lokali tego typu, gdzie jeszcze zostały wejściówki. Wejście bez rezerwacji kosztuje tu 70 zł. Za lożę para płaci 240 zł. Jest szwedzki stów, szampan i mocny alkohol.

    Nieliczne miejsca są też w Piwiarni przy ul. Chrobrego. Wejściówka kosztuje 10 zł, ale nie ma tu żadnego stołu, za alkohol płaci się w barze. Także w pubie Studnia przy ul. Obotryckiej jest kilka wolnych miejsc. Tu wejściówka kosztuje 45 zł i w ofercie są przekąski.

    Nie było chętnych

    W tym roku sylwestra nie organizuje ani Gracja, ani hotel Qubus. - W poprzednich latach nie było zbyt wielu chętnych więc odstąpiliśmy od organizacji - tłumaczy Anna Dąbrowska z Qubusa.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze akcje

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    Obejrzyj serial dokumentalny

    Obejrzyj serial dokumentalny "Tajemnice Państwa Podziemnego"