Ludzie mówią: dość!

    Tomasz Rusek

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    To może być pierwsza taka sprawa w kraju: mieszkańcy ul. Dolnej i Wiśniowej domagają się od prokuratury ścigania budowniczych obwodnicy, bo zniszczyli im jezdnię.
    - Póki jest sucho, da się żyć, ale jak popada, ciężarówki robią mi przed domem bagno i chlapią po oknach - mówi Seweryna Dzieciuch. W szybie odbija się

    - Póki jest sucho, da się żyć, ale jak popada, ciężarówki robią mi przed domem bagno i chlapią po oknach - mówi Seweryna Dzieciuch. W szybie odbija się jej sąsiad Antoni Masłowski. ©fot. Katarzyna Chądzyńska

    Wczoraj sprawdziliśmy: mają powody do zdenerwowania! Seweryna Dzieciuch mieszka przy Wiśniowej. Ostatnio nawet nie bierze się za mycie okien, bo nie ma sensu. - Jak popada, to przejeżdżająca ciężarówka ochlapuje mi je, że hej! Zresztą sami zobaczcie - mówi kobieta. Faktycznie, szyby są upaćkane zaschniętym błotem.

    Tir przy posesji

    Ciężarówki i ciężki sprzęt dają się we znaki także Antoniemu Masłowskiemu. Jeżdżą tuż przy jego posesji, rozwaliły pobocze, śmigają przy płocie. Robi się tu po deszczu wielkie bagno. - Do tego dom mi się trzęsie, pęka. Ulica jest tak zniszczona, że nie da się normalnie przejść czy przejechać. Mam już tego dosyć! - mówi mężczyzna.

    Zdenerwowani są też inni mieszkańcy. Nie mogą spokojnie przejść przez ulicę, boją się puszczać dzieci do szkoły (muszą chodzić obok koparek, spychaczy i ciężarówek).

    Na ich żądanie sprawą w końcu zajęli się urzędnicy. - Nie pomagały pisma, to zrobiliśmy inaczej: już na zjeździe w Wiśniową ustawiliśmy zakazy wjazdu. Dopóki budowlańcy nie naprawią szkód, nie przewiozą niczego tymi drogami - zapowiada twardo Zdzisław Plis z miejskiego wydziału dróg.
    - Ale kierowcy ciężarówek zakazu i tak nie przestrzegają! - mówią ludzie.

    Nie liczcie na luksusy

    Józef Włosek, który kieruje pracami przy obwodnicy, tłumaczy, że ,,to jest budowa i na luksusy nie ma co liczyć''. Zapewnia jednak, że wiele razy prosił wykonawcę robót o usunięcie szkód. - Teraz taką naprawę nakazałem. Będzie na pewno w ciągu najbliższych dni - zapewnia inżynier.

    Jednak gorzowianie z Dolnej i Wiśniowej już w takie obietnice nie wierzą. Dlatego 25 osób z tej okolicy złożyło w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Chodzi o ,,spowodowanie strat dużych rozmiarów polegające na zniszczeniu infrastruktury drogowej''. Wypisali wszystkie zniszczenia, które widać na ulicach i poboczach, głównie popękany asfalt i rozjechane nasypy.

    Wczoraj potwierdziliśmy, że prokuratorzy zajmą się tą sprawą. - Będziemy przesłuchiwać osoby podpisane pod wnioskiem. Zażądamy też dokumentów z magistratu. Chcemy sprawdzić, czy faktycznie doszło do zaniedbań - mówi Małgorzata Zubczewska - Horodyska, zastępca prokuratora rejonowego.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze akcje

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    Obejrzyj serial dokumentalny

    Obejrzyj serial dokumentalny "Tajemnice Państwa Podziemnego"