Prąd nie dla biednych

    Prąd nie dla biednych

    Sylwia Dobies

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Budynki Socjalne przy ul. Krochmalnej, choć ładne okazały się nietrafioną inwestycją.

    Budynki Socjalne przy ul. Krochmalnej, choć ładne okazały się nietrafioną inwestycją. ©fot. Sylwia Dobies

    - Trzeba zmienić sposób ogrzewania budynków socjalnych przy ul. Krochmalnej, bo wybrano najdroższy z możliwych - uważają nowe władze.
    Budynki Socjalne przy ul. Krochmalnej, choć ładne okazały się nietrafioną inwestycją.

    Budynki Socjalne przy ul. Krochmalnej, choć ładne okazały się nietrafioną inwestycją. ©fot. Sylwia Dobies

    Jak już informowaliśmy w "GL", wyszło na jaw wiele wad w wybudowanych przez miasto mieszkaniach socjalnych. Niektóre z zastosowanych w nich rozwiązań technicznych okazały się chybione. Mieszkańcy nowych budynków przy ul. Krochmalnej narzekają na wilgoć na ścianach i sufitach oraz bardzo wysokie koszty ogrzewania na prąd. Płacą po 500 zł miesięcznie za ogrzanie jednopokojowych mieszkań.

    Pomysł był nietrafiony

    Inwestor wybrał najtańszy sposób ogrzewania ze względów inwestycyjnych, ale w eksploatacji jest on najdroższy.
    - To był zły pomysł - uważa wiceprezydent miasta Leszek Szulc. - Mieszkające tam osoby po prostu nie stać na płacenie kilkusetzłotowych rachunków za energię elektryczną. Gmina ma obowiązek zagwarantowania ludziom mieszkającym w lokalach socjalnych minimalnych opłat, a ogrzewanie elektryczne tego nie zapewnia. Zmienimy ten system na oszczędniejszy. Lada dzień zdecydujemy na jaki. Naczelnik wydziału inwestycji ma dopilnować, by poprawiono wentylację w lokalach, m.in. poprzez wykonanie nawiewów w oknach.

    Z kolei wiceprezydent Leszek Rybak będzie czuwał nad wykonaniem projektu ekonomiczniejszego systemu ogrzewania budynków. W ratuszu zastanawiają się też, czy nie odstąpić od wybudowania kolejnego planowanego bloku socjalnego przy ul. Krochmalnej. Zlecony w ubiegłym roku projekt i dokumentacja są na ukończeniu. Wiceprezydent L. Szulc zapewnia, że trzeba byłoby całkowicie zmienić systemy wentylacji i ogrzewania. Nie podoba mu się też lokalizacja takich mieszkań.

    Powinni być rozrzuceni

    - Uważam, że przenosząc ludzi z eksmisji poza miasto, grupując ich w jednym miejscu, pogłębia się tylko patologię - twierdzi. - A już na pewno nie powinny trafiać tam dzieci. Lepiej, żeby takie rodziny mieszkały w rozproszeniu na terenie miasta i integrowały się z normalnym środowiskiem.

    Władze miasta planują w przyszłym roku kupić mieszkania od spółdzielni mieszkaniowej. Będą prowadzić też rozmowy z Agencją Mienia Wojskowego w sprawie przekształcenia obiektów koszarowych na mieszkania dla ubogich.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze akcje

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    Obejrzyj serial dokumentalny

    Obejrzyj serial dokumentalny "Tajemnice Państwa Podziemnego"