Wichury w Lubuskiem: 83 uszkodzone budynki, 465 interwencji,...

    Wichury w Lubuskiem: 83 uszkodzone budynki, 465 interwencji, 70 tys. ludzi bez prądu (zdjęcia)

    (pik)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Wojewoda Katarzyna Osos zwołała naradę, na której podsumowano skutki wichury w Lubuskiem.

    Wojewoda Katarzyna Osos zwołała naradę, na której podsumowano skutki wichury w Lubuskiem. ©Jakub Pikulik

    Wojewoda zwołała w czwartek, 2 kwietnia, naradę, na której podsumowano skutki wichur w Lubuskiem. Wiatr jest już mniejszy, ale usuwanie i szacowanie strat wciąż trwa. Intensywnie pracuje też energetyka.
    Wojewoda Katarzyna Osos zwołała naradę, na której podsumowano skutki wichury w Lubuskiem.

    Wojewoda Katarzyna Osos zwołała naradę, na której podsumowano skutki wichury w Lubuskiem. ©Jakub Pikulik

    30 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Gazety Lubuskiej

    Wichury w Lubuskiem. Strażacy wyjeżdżali na akcje ponad 300 razy (wideo, zdjęcia)

    Wichury w Lubuskiem. Strażacy wyjeżdżali na akcje ponad 300 razy (wideo, zdjęcia)

    Link do głównego zdjęcia

    ©OSP Cybinka


    - W kulminacyjnym momencie wiatr wiał z prędkością 100 km/h i stwarzał realne zagrożenie. Teraz wieje w porywach do 40 km/h, nie jest to komfortowa, ale na pewno dużo bezpieczniejsza sytuacja - mówi Waldemar Kaak, dyrektor biura zarządzania kryzysowego w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim. Wiadomo, że w związku z silnym wiatrem od 30 marca lubuscy strażacy odnotowali 465 interwencji. - Brało w nich udział 281 pojazdów i 970 strażaków państwowej straży pożarnej - mówi Hubert Harasimowicz, komendant lubuskich strażaków. Pełne ręce roboty mieli też strażacy ochotnicy. W walkę ze skutkami wichur zaangażowanych było ponad 1,3 tys. ochotników i 359 pojazdów OSP.

    Tak informowaliśmy o skutkach silnego wiatru: Wichury w Lubuskiem. Strażacy wyjeżdżali na akcje ponad 300 razy (wideo, zdjęcia)

    W kulminacyjnym momencie na terenie lubuskiego bez prądu było około 70 tys. odbiorców. - Enea działała bardzo sprawnie. Obieg informacji był wzorowy, szybko usuwano awarie - podkreśla wojewoda Katarzyna Osos. 2 kwietnia rano na północy województwa prąd był już u wszystkich odbiorców, z kolei w południowej części regionu bez energii pozostawało jeszcze 253 gospodarstw.

    Nie wiadomo jeszcze jakie są straty. - Większość uszkodzonych budynków to budynki gospodarcze. Te zamieszkałe przez ludzi w większości są uszkodzone niegroźnie, zgłoszenia dotyczyły oberwanych rynien, uszkodzonego opierzenia, czy kilku zerwanych dachówek. Ale były też zgłoszenia poważne, najwięcej z miejscowości Hetmanice, niedaleko Wschowy, skąd otrzymaliśmy około 30 zgłoszeń - mówi H. Harasimowicz. To właśnie do Hetmanic pojedzie wojewoda i podległe jej służby.

    Szef lubuskich strażaków dodaje, że zniszczenia budynków zależały w dużej mierze od ich wieku i stanu konstrukcji. - Jeśli konstrukcja była dobrze utrzymana, to taki wiatr nie powinien wyrządzić żadnych szkód. Najwięcej problemów było w przypadku starych, kiepsko utrzymanych budynków - mówi szef lubuskich strażaków.

    Na polecenie premier Ewy Kopacz samorządy mają się kontaktować z osobami, których majątek ucierpiał z powodu silnego wiatru. To zadanie dla ośrodków pomocy społecznej. W trybie pilnym mają być wypłacane zasiłki w wysokości do 6 tys. zł. Pieniądze do poszkodowanych mają trafić jeszcze przed świętami wielkanocnymi.

    Przypomnijmy, lubuskie było jednym z pięciu województw, w którym prędkość wiatru była największa.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      GazetaLubuska.pl poleca:

      Pokażcie klasę 0-3 [Ranking]

      Pokażcie klasę 0-3 [Ranking]

      Pokażcie klasę 4-7 [Ranking]

      Pokażcie klasę 4-7 [Ranking]

      Rada rodziców na medal [ZAGŁOSUJ]

      Rada rodziców na medal [ZAGŁOSUJ]