Na ogrodowych działkach tylko nieliczni opuszczają szeregi...

    Na ogrodowych działkach tylko nieliczni opuszczają szeregi PZD

    Dariusz Chajewski 68 324 88 79 dchajewski@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    W środę w Rodzinnych Ogrodach Działkowych Zamecko w Świebodzinie odbyło się zebranie. Jak mówi Zbigniew Chitroń, zdecydowali się zostać w PZD. Bo w jedności

    W środę w Rodzinnych Ogrodach Działkowych Zamecko w Świebodzinie odbyło się zebranie. Jak mówi Zbigniew Chitroń, zdecydowali się zostać w PZD. Bo w jedności siła. ©Mariusz Kapała

    W ogródkach wielkie wiosenne porządki. Także prawne. Działkowcy decydują, czy nadal jest im po drodze z Polskim Związkiem Działkowców.
    W środę w Rodzinnych Ogrodach Działkowych Zamecko w Świebodzinie odbyło się zebranie. Jak mówi Zbigniew Chitroń, zdecydowali się zostać w PZD. Bo w jedności

    W środę w Rodzinnych Ogrodach Działkowych Zamecko w Świebodzinie odbyło się zebranie. Jak mówi Zbigniew Chitroń, zdecydowali się zostać w PZD. Bo w jedności siła. ©Mariusz Kapała

    Na wstępie fragment listu działkowca ze Świebodzina. Oto dowiedział się, że w przypadku indywidualnego wystąpienia ze struktur PZD jego składka byłaby niższa jedynie o 6 złotych. I zastanawia się, jak ta kwota ma się do 35 procent, które z płaconych 95 złotych wędrowało do zarządu PZD. Z kalkulacji Czytelnika wynika, że koszt powinien być mniejszy o jakieś 30 złotych... Wprawdzie PZD tłumaczy, że te pieniądze wracały do ogrodów w rozmaitej formie, ale to i tak był jeden z elementów dyskusji, która właśnie toczy się na działkach.
    - Emocje oczywiście są, ale przede wszystkim dlatego, że coraz trudniej wybrać nowe władze - mówi Piotr Wilms, szef działkowców gorzowskiego okręgu PZD. - Coraz mniej osób chce pracować społecznie. A z reguły oczekiwania wobec tych ludzi są ogromne. Wiemy, że nastąpiła pewna zmiana warty, 60-70 procent ludzi działających w zarządach się zmieniło.

    A co z rewolucją na działkach? Przypomnijmy. Według nowych przepisów PZD zostanie przekształcony w ogólnopolskie stowarzyszenie ogrodowe. Związek zachowa prawa do gruntów ogrodów działkowych oraz prawo do infrastruktury czy środków znajdujących się na koncie PZD. W ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy zarządy ogrodów musiały zwołać zebranie wszystkich działkowców, by ci zdecydowali, czy chcą pozostać w PZD, czy też powołają odrębne stowarzyszenie. Działkowcy mogą w każdej chwili wystąpić z PZD, nie tracąc prawa do ogrodów. Te będą mogły zostać zlikwidowane, ale wyłącznie na cele publiczne. W przypadku likwidacji zagwarantowane będzie odszkodowanie, a ogród będzie musiał zostać odtworzony w innym miejscu. Działki mogą być dziedziczone przez współmałżonków, jeżeli oboje posiadali do nich prawo. Działkowcy i stowarzyszenia ogrodowe będą zwolnione od podatku od gruntu...

    - Jesteśmy po ustawowych spotkaniach - dodaje prezes Wilms. - Z naszych struktur wyłączył się tylko jeden ogród, Metalowiec z Sulęcina. Na palcach jednej ręki można także policzyć osoby, które nie wstąpiły do naszych stowarzyszeń. Ich sytuacja niewiele się zmieni. Będą płaciły sześć złotych mniej, nie będą zapraszane na nasze zebrania i w praktyce utracą wpływ na to, co dzieje się na ogrodzie. Można powiedzieć, że będą tylko biernymi konsumentami.

    W Metalowcu w Sulęcinie praca wre i to nie tylko ta typowo ogrodnicza. Dopinane są ostatnie szczegóły niezależności od PZD. Już w sierpniu ubiegłego roku prezes odebrał numer KRS, NIP... Do zakończenia tych wiosennych porządków zostało jeszcze tylko przyjęcie już gotowego nowego regulaminu.
    - Nie było to nawet specjalnie skomplikowane, ustawa dawała nam taką możliwość i z niej skorzystaliśmy - stwierdza Grzegorz Kozieł, prezes Metalowca. - Zorganizowałem zebranie, przyszło 130 osób i to bardzo dobry wynik. Jednym z argumentów były oczywiście finanse. PZD pobierało 35 procent składki. Porachowaliśmy i zostawiliśmy to ludziom. Także inaczej potraktowaliśmy tak zwaną pracę społeczną na rzecz działek. W efekcie na innych ogrodach trzyarowa działka kosztuje 120 złotych, a u nas 80.
    Po co to całe zamieszanie? Jak twierdzą w Sulęcinie, nie chodzi nawet o 20 złotych, ale o niezależność od jakichś centralnych struktur i o szanse. Pierwszy krok został już poczyniony. Jako organizacja pozarządowa Metalowiec ma zamiar starać się o pieniądze z unijnego wsparcia. I zbudować na ogródkach świetlicę, dom dziennego pobytu dla seniorów...

    Zobacz też: Kłódki, grubaśne łańcuchy, linki, drut kolczasty. Tak działkowcy bronią się przed złodziejami


    Oferty pracy z Twojego regionu

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      GazetaLubuska.pl poleca:

      Symphonica - w Gorzowie zagrają ostro i symfonicznie

      Symphonica - w Gorzowie zagrają ostro i symfonicznie

      Zobacz dzieci, które wyprowadzą koszykarki

      Zobacz dzieci, które wyprowadzą koszykarki

      Laur Budownictwa 2016 - znamy zwycięzcę!

      Laur Budownictwa 2016 - znamy zwycięzcę!

      Koszmar! Tak wygląda Park Tysiąclecia w Zielonej Górze

      Koszmar! Tak wygląda Park Tysiąclecia w Zielonej Górze

      Gry On Line - Zagraj Reklama