Władze Nowej Soli przygotowały wstępne plany związane z wytyczeniem drogi przez teren Dozametu. Czy uda się je kiedyś zrealizować?

Temat związany z organizacją transportu w okolicach dawnego Dozametu pojawia się na naszych łamach od kilku lat, głównie w kontekście planów budowy ronda na skrzyżowaniu ulic Zielonogórskiej, Piłsudskiego i Staszica.

Jak opisywaliśmy już jakiś czas temu w „GL”, prywatny właściciel wykonał odpowiednią dokumentację techniczną dla tej inwestycji, uzyskał także pozwolenie na budowę (przypomnijmy: stworzenie ronda przez właściciela Dozametu jest warunkiem miasta, na budowę na tym terenie dwóch wielkopowierzchniowych sklepów).

I choć od wspomnianych wydarzeń trochę czasu minęło, i realnego terminu budowy ronda wciąż nie widać, to miasto już przygotowuje się do dalszych koncepcji, odnośnie organizacji ruchu w tej części miasta. Jak się dowiedzieliśmy, niedawno powstała koncepcja budowy drogi przez teren byłego Dozametu, aż do ulicy Brzozowej.

Prezydent Wadim Tyszkiewicz przyznaje, że wspomniana trasa pomogłaby odciążyć tę część miasta, jednak, przede wszystkim, pozwoliłaby zaktywizować ok. 40 hektarów po dawnej fabryce.

- Dziś sprawa drogi przez Dozamet pozostaje w rękach właściciela. Jesteśmy gotowi na tę wielką inwestycję, ale stawiamy jeden warunek: teren pod trasę musi być nam przekazany za darmo - opowiada prezydent Nowej Soli. Jak zaznacza, budowa drogi w oczywisty sposób wiązałaby się z tym, że właścicielowi prościej byłoby sprzedać ziemię.

Jak się dowiedzieliśmy, na razie, pomimo trwających rozmów, nie ma jednak porozumienia, utrudniony jest także kontakt z właścicielem (nam także nie udało się z nim skontaktować). Jak podkreślają władze miasta, temat jest trudny, jednak, jeśli w końcu rozmowy zakończą się pozytywnie, i miasto stanie się właścicielem gruntów, to po przygotowaniu odpowiedniej dokumentacji technicznej w połowie 2018 roku magistrat mógłby złożyć wniosek o dofinansowanie, a sama trasa mogłaby powstać w roku 2019.