Zarobki w naszym regionie wciąż są najniższe w Polsce. W rankingu miast wojewódzkich Gorzów i Zielona Góra zajęły - odpowiednio - przedostatnie i ostatnie miejsce. Na dobre pieniądze nie mogą jednak narzekać specjaliści. Tych firmy wręcz sobie „wyrywają”.

Na brak zleceń nie narzekam - przyznaje Karol Przybyła z Kargowej, który całkiem niedawno, bo w 2015 roku, założył firmę Auster Automatyka Przemysłowa. Na co dzień zajmuje się projektowaniem i kompleksową instalacją systemówautomatyki pod indywidualne zlecenia. - Jak na początek, jest w porządku. Liczę na to, że ten rok będzie taki sam, a może i jeszcze lepszy - mówi nam.

Miniony rok był również bardzo dobry dla „dużych” graczy.

- Rozwijamy się cały czas, bo... nie mamy innego wyjścia - żartuje Ryszard Gongor, szef zakładu Gedia Poland, który jest największym pracodawcą w powiecie nowosolskim. Niedawne wydatki inwestycyjne firmy opiewają na około 20 milionów euro, czyli blisko 100 milionów złotych. Przemysław Bieńkowski, wiceprezes zielonogórskiego Stelmetu, też ma powody do zadowolenia. - Po raz kolejny udało się zwiększyć sprzedaż architektury ogrodowej, szczególnie do Niemiec, które są największym rynkiem w Europie - nie ukrywa. Dodajmy, że to właśnie Stelmet jest europejskim liderem w produkcji tej architektury...

Więcej o zarobkach w Lubuskiem przeczytasz w sobotnio-niedzielnym, 5-6 marca) papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej" oraz w serwisie plus.gazetalubuska.pl