Wśród głównych tematów ponad 20 sesji tematycznych znalazły się pytania: Jakie powinny być ubezpieczenia rolne (odnoszące się zarówno do produkcji roślinnej, jak i zwierzęcej), w dobie postępujących zmian klimatycznych? Jakimi narzędziami oceniać powstałe straty? Jak wykorzystywać informacje dostępne z satelitów i sieci palcówek meteorologicznych (tzw. big data).

W Warszawie odbył się 34. Kongres ubezpieczycieli rolnych - Międzynarodowego Stowarzyszenia Ubezpieczycieli Rolnych AIAG Wzięło w nim udział 380 osób z 40 krajów. Gospodarzami byli Concordia Polska TUW, Polskie Towarzystwo Reasekuracji S.A., PZU i TUW „TUW”. Mieli okazję wymienić doświadczenia i porozmawiać o nowych tendencjach. Kongres odbywa się co 2 lata, za każdym razem w innym kraju.

Prof. Sebastian Stępień z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu mówił o tym, że polskie rolnictwo ma udział 2,6% w PKB, zaś cały sektor agro przynosi 7,5% i generuje 7 mld euro nadwyżki. Krzysztof Łyskawa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu zaznaczył, że w Polsce najczęściej ubezpieczanym zdarzeniem jest ryzyko gradu. Na drugim miejscu w pakiecie są: skutki złego przezimowania i przymrozki wiosenne. Ten pakiet jest kupowany w okresie jesiennym.

W sumie w Polsce ubezpiecza się ok. 140-160 tys. rolników.

Kolejni prelegenci koncentrowali się na efekcie cieplarnianym i zmianach klimatycznych. W ich opinii niekorzystne zjawiska pogodowe będą się nasilać, choć postępujące ocieplenie pozwoli też uzyskać wyższe plony i wprowadzić nowe gatunki do uprawy. Światowym trendem widocznym w ubezpieczeniach rolnych są produkty paradygmatyczne, inaczej indeksowe. Zagadnienie przedstawili Hans Feyen ze Swiss Re oraz Maximilian Strobl z Munich Re. Czy rozwiązania oparte na indeksach mają szanse, by wyprzeć całkowicie klasyczne ubezpieczenia upraw? Na razie wciąż te klasyczne dominują na świecie i w zasadzie jedyny wyjątek stanowią Indie. Ale instrumenty indeksowe stają się coraz popularniejsze, choć na razie tylko jako rozwiązania niszowe o charakterze uzupełniającym. Francuskim przykładem działania ubezpieczeń indeksowych podzielili się Stephane Gin z Groupamy i Bruno Lepoivre z Pacifiki. W praktyce pokazali proces wyceny deficytu produkcji przez satelitów.

Przeczytaj też: Wiejska droga, szaro i ponuro. Nagle pojawia się pieszy i...

Case studies z Ameryki Łacińskiej pokazał zaś Jose Cullen z brazylijskiego Swiss Re Corporate Solutions. Jak podsumował, ubezpieczenia indeksowe to nisza, którą warto eksplorować. I choć jest to rozwiązanie, o którym na świecie się mówi, popularność indeksów raczej nie będzie bardzo gwałtownie rosnąć, a to ze względu na wciąż słaby dostęp do wysokiej jakości danych.

Eberhard Faust z Munich Re opowiadał o pogodzie, kluczowej dla ubezpieczeń. Na wykresach pokazywał, jak zmienia się klimat. Jego zdaniem pobudką dla wszystkich powinno być globalne ocieplenie, bo rosnące temperatury niosą wiele ryzyk dla ubezpieczycieli rolnych. Najbardziej uderzającym jest wydłużanie się okresu wegetacyjnego, czego konsekwencją są późne przymrozki. A jak wiemy, takie szkody są dla ubezpieczycieli bardzo kosztowne. Globalne ocieplenie to również grad, deszcze nawalne, powodzie, upały... Jak podkreślał Eberhard Faust, musimy liczyć się z tym, że katastrofy naturalne będą coraz częstsze. Słuchacze pytali więc, czy już i o ile należałoby podnieść składki. Ekspert z Munich Re radził, by ubezpieczyciele uważnie śledzili aktualne dane pogodowe i nie bazowali na statystyce sprzed lat.

Przeczytaj też: Ubezpieczenia rolne - rusza jesienna kampania 2017

Podczas kongresu AIAG pojawił się również temat big data i nowoczesnych technologii. O satelitach, dronach, naziemnym monitoringu pól opowiadał Gottfried Pressl, założyciel Pressl Instruments. Z kolei Axel Relin z GAF mówił o tym, czy big data można przełożyć na dane użyteczne dla ubezpieczeń rolnych. Wśród dyskusji pojawiły się również kwestie wykorzystywania danych pogodowych oraz likwidacji szkód, także w wydaniu cyfrowym.

nadesłane

Źródło: informacja prasowa