Przełamali niemoc

    Przełamali niemoc

    (rg)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Udanego zagrania gratulują sobie (od lewej): Maciej Wołosz, Arkadiusz Kamiński, Krzysztof Grzesiowski i Jacek Malczewski. W sobotę gorzowianie mieli

    Udanego zagrania gratulują sobie (od lewej): Maciej Wołosz, Arkadiusz Kamiński, Krzysztof Grzesiowski i Jacek Malczewski. W sobotę gorzowianie mieli powody do radości. ©fot. Kazimierz Ligocki

    - Tak mieliśmy grać od początku sezonu, tak mamy grać do końca! - podsumował sobotni mecz w Poznaniu trener ekipy z Gorzowa Maciej Kowalczuk.
    Udanego zagrania gratulują sobie (od lewej): Maciej Wołosz, Arkadiusz Kamiński, Krzysztof Grzesiowski i Jacek Malczewski. W sobotę gorzowianie mieli

    Udanego zagrania gratulują sobie (od lewej): Maciej Wołosz, Arkadiusz Kamiński, Krzysztof Grzesiowski i Jacek Malczewski. W sobotę gorzowianie mieli powody do radości. ©fot. Kazimierz Ligocki

    INOTEL POZNAŃ - GTPS DZIEWULSKI INKASO TEAM GORZÓW WLKP. 0:3 (24:26, 20:25, 19:25)

    INOTEL POZNAŃ - GTPS DZIEWULSKI INKASO TEAM GORZÓW WLKP. 0:3 (24:26, 20:25, 19:25)


    INOTEL: Kuczko, Łojewski, Kulikowski, Staniewski, Dwernicki, Sokołowski, Dębiec (libero) oraz Mischke, Józefczak, Grygier.
    GTPS DZIEWULSKI INKASO TEAM: Malczewski, Wołosz, Kupisz, Mróz, Śmigiel, Kamiński, Kaniowski (libero) oraz Grzesiowski, Prusakowski, Szumielewicz.
    Sędziowali: Maciej Maciejewski i Barbara Krzywda (oboje Szczecin). Widzów 250.



    GTPS Dziewulski Inkaso Team nie zmarnował dwutygodniowej przerwy. Zespół wyraźnie się skonsolidował, uwierzył w swoje nieprzeciętne możliwości i na dodatek świetnie rozpracował poznaniaków na podstawie wcześniejszych, sparingowych meczów z tą drużyną. W sobotnim spotkaniu wiedza ta zaowocowała taktycznymi serwisami na najlepszych atakujących Inotelu, dobrym ustawianiem bloku i odważną grą nad siatką.

    Pierwszą partię przyjezdni powinni byli wygrać do 22, lecz w końcówce najpierw Maciej Wołosz został zablokowany przez rywali, a w następnej akcji sędziowie odgwizdali gościom błąd dotknięcia taśmy. Bój na przewagi zakończył za drugim setbolem Paweł Kupisz, "czapując" środkowego gospodarzy. Dwie kolejne odsłony toczyły się przy ciągłym prowadzeniu gorzowian różnicą dwóch, trzech oczek. Gdy w trzecim secie GTPS odskoczył ze stanu 14:16 na 14:19, poznaniacy zupełnie stracili ochotę do walki.

    Najlepszym zawodnikiem trwającego zaledwie 75 minut pojedynku był Krzysztof Śmigiel. Nie mylił się w przyjmowaniu serwisów gospodarzy, a w ataku zanotował ponad 80-procentową skuteczność.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze akcje

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    IX edycja NASZE DOBRE LUBUSKIE 2016

    Obejrzyj serial dokumentalny

    Obejrzyj serial dokumentalny "Tajemnice Państwa Podziemnego"