Auta będą tańsze

    Auta będą tańsze

    Czesław Wachnik

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    DARIUSZ ROSOMACKI mieszka w Sulechowie. Handlem samochodami zajmuje się od 15 lat.

    DARIUSZ ROSOMACKI mieszka w Sulechowie. Handlem samochodami zajmuje się od 15 lat. ©fot. Tomasz Gawałkiewicz

    Od dziś spadają stawki podatku akcyzowego na samochody używane z zagranicy. Nieważny jest już wiek auta, lecz pojemność silnika. Zapłacimy 3,1 procent podatku za pojazd z silnikiem do dwóch litrów i 13,6 procent przy większym.
    DARIUSZ ROSOMACKI mieszka w Sulechowie. Handlem samochodami zajmuje się od 15 lat.

    DARIUSZ ROSOMACKI mieszka w Sulechowie. Handlem samochodami zajmuje się od 15 lat. ©fot. Tomasz Gawałkiewicz

    Rozmowa z DARIUSZEM ROSOMACKIM, właścicielem komisu Pawmir w Zielonej Górze

    - Co zmieni nowa akcyza?
    - Na razie nic. Przecież dotychczas praktycznie wszyscy płacili podatek od fikcyjnych cen zakupu. Mimo że kupione w Niemczech auto kosztowało na przykład 2.000 euro, to na umowie figurowało 100 euro. I od tych stu euro płacono około 250 zł podatku.

    - Ale teraz importerzy nie będą pewnie zaniżać cen zakupu?
    - Sam jestem tego ciekaw. Chociaż w to wątpię. Jeśli dotychczas nikomu za wspomniane 100 euro nie urwano głowy, to dlaczego od dziś wszyscy mają być uczciwi.

    - Dotąd komisy raczej nie importowały aut z zagranicy. Kupowały je już od polskich pośredników. Czy teraz same zaczną przywozić samochody?
    - Sam byłem wielokrotnie w Niemczech, myślałem nad importem aut, ale wobec tego, że prywatni importerzy płacili podatek od 100 euro, a ja musiałbym od kilku tysięcy, zrezygnowałem z przywozu. Teraz być może będę to robił. W imporcie samochodów używanych szykuje się zresztą prawdziwa rewolucja. Przy tak niskich stawkach podatkowych do Polski mogą wkroczyć duże prywatne firmy, np. niemieckie. Mają one ogromny kapitał i potrafią taniej niż Polacy kupić u siebie używane samochody. One będą otwierały u nas duże komisy, w których na placu będzie stać nawet po kilka tysięcy aut.

    - Nie będziemy musieli wtedy po auta jechać do Niemiec czy Francji?
    - Te wielkie komisy nie powstaną od razu, ale w ciągu kilku lat na pewno. Koszty składowania samochodów, ich napraw, płace pracowników są w Polsce nadal niższe niż w Niemczech. Więc zagraniczni sprzedawcy wykorzystają to w biznesie. Wtedy małe komisy, a także dziesiątki tysięcy drobnych handlarzy, którzy obecnie przywożą samochody i żyją z tego, pewnie zbankrutują.

    - Ale zyskają klienci, bo samochody będą tańsze?
    - Tego nie byłbym tak pewien. Dzisiejsze ceny samochodów używanych nie są odbiciem ceny zakupu i transportu, ale wynikają z prawa podaży i popytu. Aut jest na rynku dużo, więc ich ceny są niskie. Kiedy rynek opanują wielcy sprzedawcy, oni będą dyktowali ceny. Niekoniecznie muszą one być niższe od tych obecnych.

    - Dziękuję.

    PRZYKŁADY

    OPEL OMEGA, rocznik 1996, silnik o pojemności 2,2 litra, cena zakupu 2.500 euro
  • Dotychczasowa akcyza - 6.500 zł
  • Faktycznie płacona akcyza (przy rachunku 500 euro) - 1.300 zł
  • Akcyza od dziś - 1.360 zł

    PEUGEOT 206, rocznik 2002, pojemność 1,1 litra, cena zakupu 4.000 euro
  • Dotychczasowa akcyza - 6.256 zł
  • Faktycznie płacona akcyza (przy rachunku 500 euro) - 782 zł
  • Akcyza od dziś - 512 zł
  • Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    WARTO WIEDZIEĆ

    PRZEPISY

    PORADY