To nagonka na mnie

    Henryka Bednarska

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    MAREK SURMACZ ma 51 lat, emerytowany policjant. Członek PiS, wiceministrem w MSWiA

    MAREK SURMACZ ma 51 lat, emerytowany policjant. Członek PiS, wiceministrem w MSWiA ©fot. Kazimierz Ligocki

    Rozmowa z MARKIEM SURMACZEM, wiceministrem spraw wewnętrznych
    MAREK SURMACZ ma 51 lat, emerytowany policjant. Członek PiS, wiceministrem w MSWiA

    MAREK SURMACZ ma 51 lat, emerytowany policjant. Członek PiS, wiceministrem w MSWiA ©fot. Kazimierz Ligocki

    - Poda się pan do dymisji?
    - Kpina! Z jakiego powodu?

    - Po śmierci policjantów, którzy odwozili dyrektora z MSWiA do domu mówił pan ,,GL'', że należy napiętnować sytuacje...
    - ... w których policjanci są przymuszani do opuszczania miejsca pełnienia służby. Tu o kupienie bułki poprosiłem funkcjonariuszy z dworca we Wrocławiu. Kupili i podali pani minister na peronie, bo już sama biegła po coś do jedzenia. I była zaskoczona, bo ją o niczym nie informowałem. Co w tym złego, że poprosiłem policjantów o przysługę?!

    - Wykorzystał pan policjantów na służbie do prywatnych celów.
    - To chore stwierdzenie. Jeśli będziemy tak myśleli, to ja jutro idąc ulicą i widząc leżącego człowieka, nie udzielę mu żadnej pomocy. Bo będę obawiał się, że popełniam nadużycie. Tak dzieje się na Zachodzie: ludzie nie pomagają sobie, przestają być solidarni, bo boją się odpowiedzialności.

    - Jak może pan porównywać obie sytuacje? Kanapki i zagrożenie życia!
    - To był odruch zwykłej życzliwości. Jak pani może tak mówić w przeddzień Wigilii!

    - Nie ma znaczenia moment, w którym rozmawiamy.
    - Ma. Nie pozwolimy, my, ludzie publiczni, wyzuć się wam, dziennikarzom, z ludzkich odruchów. A ,,Dziennik'' podam do sądu za kłamstwa, za insynuacje i doszukiwanie się związków między zdarzeniem z bułką a tragicznym wydarzeniem z policjantami.

    - Dlaczego poprosił pan policjantów o kupienie bułki?
    - To był naturalny odruch życzliwości. Dzień później poinformowałem o wszystkim komendanta głównego policji. Wiedział, a dziś tego nie komentuje. Policja ma bardzo poważne problemy, zacząłem robić porządki, stąd nagonka na mnie.

    - Dziękuję.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo