Ta jedyna wigilia

    Artur Matyszczyk

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Marzą o lalkach, sterowanych autach, żołnierzykach. Ale przede wszystkim o tym, żeby Święty Mikołaj tym razem o nich nie zapomniał.
    - Przy ubieraniu choinki zawsze jest mnóstwo zabawy - mówią maluchy z ośrodka

    - Przy ubieraniu choinki zawsze jest mnóstwo zabawy - mówią maluchy z ośrodka ©fot. Bartłomiej Kudowicz

    W Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii w Przytoku przebywa 73 dzieci. Dla wielu tegoroczne święta będą pierwszymi, spędzonymi zgodnie z tradycjami. Niektóre maluchy pierwszy raz w życiu ubierały choinkę.

    Mikołaj pamiętał o wszystkich


    Do Bożego Narodzenia podopieczni ośrodka przygotowywali się od dwóch tygodni. Jedni robili papierowe ozdóbki, inni z mozołem pletli piękne łańcuchy. Cudeńka wylądowały ostatecznie na ogromnej choince, która stoi teraz w jednej z sal pałacu. Piękna świątecznego drzewka dzieciakom z Przytoku mogliby zazdrościć chyba wszyscy.

    - Nasza choinka jest najładniejsza - nie ma wątpliwości Patryk Stankowski.
    7-latek pierwszy rok jest w ośrodku. Jak mówi, te święta mogą być najpiękniejsze. - W tym roku Święty Mikołaj o mnie nie zapomniał. Już dostałem słodycze. Marzę o zestawie żołnierzy. Bo lubię się bawić w wojnę.

    Święty Mikołaj w tym roku pamiętał o wszystkich podopiecznych z ośrodka. Słodyczami obdarował dzieciaki 6 grudnia.

    Cieszy każdy uśmiech

    - Mam nadzieję, że za ten piękny łańcuch, który zrobiłam, dostanę jeszcze od niego dużą lalkę. Marzę o lalce. Nie mam jeszcze żadnej - przyznaje szczerze 10-latka Weronika Starosta.
    11-letni Damian Osiński spędza okres przedświąteczny w ośrodku już trzeci raz z rzędu. Każdy wspomina miło.

    - Czy lubię Boże Narodzenie? Pewnie! Przy ubieraniu choinki zawsze jest mnóstwo zabawy. Szczególnie, gdy sami robimy ozdoby. Tegoroczne święta zapamiętam szczególnie. Mikołaj dał mi... perfumy - cieszy się chłopiec.

    Z każdego uśmiechu dzieci cieszy się także dyrektor ośrodka. Od września funkcję tę pełni Grażyna Płońska. - Dzieci bardzo emocjonalnie przeżywają przygotowania do świąt. Widzę w ich oczach wzruszenie. Dla części maluchów nasza wspólna wigilia będzie jedyną w tym roku. Ważne też jest to, że podtrzymujemy tradycję - podkreśla dyrektor.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo