Grzech teczkowy biskupa Wielgusa

    Grzech teczkowy biskupa Wielgusa

    Dariusz Chajewski

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    "Nie mogliśmy czekać. Biskup Wielgus za chwilę obejmie najważniejszą metropolię w Polsce" - napisał redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz w serwisie salon24.pl. "Najwyższe władze Kościoła i opinia publiczna muszą znać prawdę, prawdę, która nie mogła przebić się przez zmowę milczenia".

    Jaka to jest prawda? Według "GP", arcybiskup Stanisław Wielgus, nowy metropolita warszawski, przez ponad 20 lat był tajnym współpracownikiem SB i nosił kryptonim TW Adam.

    Jakie "GP" ma dowody? Dziennikarze mają pokazywać je w najbliższym czasie. To oburza ks. Adama Bonieckiego, redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego", który stwierdził, że nie można najpierw wyskakiwać z oskarżeniem, a potem do tego szukać dokumentacji... Historia wypisz wymaluj podobna do tej, która w roli agenta obsadziła poetę Zbigniewa Herberta.

    Nie mnie decydować, czy arcybiskup był agentem, czy też nie. Ohydne jest, że podobnie jak w przypadku polityków, urzędników, także w Kościele teczki pojawiają się nagle wówczas, gdy są komuś potrzebne. Do załatwiania kadrowych interesów.

    To jest obrzydliwie świeckie. Bo w tym kraju kwity znajdą nawet na Pana Boga.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo