Awantura o logo

    Tatiana Mikułko

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Radny Andrzej Skawiński (w środku) ostro zaprotestował, gdy burmistrz Franciszek Sitko krytycznie odniósł się do konkursu ,,Gmina fair play&quot

    Radny Andrzej Skawiński (w środku) ostro zaprotestował, gdy burmistrz Franciszek Sitko krytycznie odniósł się do konkursu ,,Gmina fair play" ©fot. Tomasz Gawałkiewicz

    Konkurs dla samorządów - fair play to okazja do zdobycia certyfikatu promującego gminę. I o niego idzie spór.
    Radny Andrzej Skawiński (w środku) ostro zaprotestował, gdy burmistrz Franciszek Sitko krytycznie odniósł się do konkursu ,,Gmina fair play&quot

    Radny Andrzej Skawiński (w środku) ostro zaprotestował, gdy burmistrz Franciszek Sitko krytycznie odniósł się do konkursu ,,Gmina fair play" ©fot. Tomasz Gawałkiewicz

    Obecna władza pyta, co to za osiągnięcie, za które trzeba płacić?

    O tym, kto dostanie certyfikat decyduje Krajowa Izba Gospodarcza, Fundacja "Instytut Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym" oraz kapituła konkursu. Wśród nagrodzonych gmin znalazła się Szprotawa.

    Czy tylko pomyłka?

    Na ostatniej sesji radny klubu "Szansa dla Szprotawy" Andrzej Skawiński złożył interpelację, w których zapytał, dlaczego z materiałów, które radni dostają na sesjach, znikło logo?
    Okazało się, że brak grafiki to pomyłka jednego z pracowników urzędu. Ale burmistrz Franciszek Sitko odniósł się do kwestii konkursu "Gmina fair play".

    - Gmina kupiła sobie ten tytuł - powiedział włodarz. - W 2005 roku zapłaciła ponad 10 tys. zł, rok później ponad 9 tys. zł. I w tym roku też można za certyfikat zapłacić.
    A. Skawiński zaprotestował:

    - Proszę się nie kompromitować! Wpłacenie kwoty na konkurs nie oznacza, że gmina kupuje tytuł - powiedział.

    Kilka dni później w rozmowie z "GL" F. Sitko zaznaczył, że słowa "kupuje" użył w cudzysłowie. - Jeżeli się płaci za tytuł to oznacza, że się go kupuje. Nie będę się pozbywał loga. Tylko, co to za osiągnięcie, za które trzeba dać pieniądze? - pyta burmistrz.

    Laureaci ciężko pracują

    Tegoroczna edycja konkursu wyłoniła spośród 185 uczestników - 174 laureatów. Paulina Bednarz z biura konkursu "Gmina fair play" twierdzi, że pieniądze wpłacane przez gminy przeznaczane są na weryfikację, jaką prowadzi biuro. Na sporządzanie ankiet, audytów, badań marketingowych, badań dotyczących opłacalności lokalizacji inwestycji, sporządzenie raportów, promocję gmin.

    - Nieprawdą jest jakoby gminy miały sobie ten tytuł kupować. Laureaci ciężko na niego pracują. Samo przystąpienie do konkursu nie oznacza, że się otrzyma certyfikat - tłumaczy
    P. Bednarz.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo