Mają większe diety

    Mają większe diety

    Tatiana Mikułko

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Za podwyżką diet głosowało 12 radnych

    Za podwyżką diet głosowało 12 radnych ©fot. Tomasz Gawałkiewicz

    Za udział w sesjach rady miejskiej, radni będą dostawać dwa razy więcej, niż to było za kadencji Romana Rosoła. Dieta podstawowa wzrosła bowiem z 300 do 600 zł.
    Za podwyżką diet głosowało 12 radnych

    Za podwyżką diet głosowało 12 radnych ©fot. Tomasz Gawałkiewicz

    Zanim doszło do głosowania, odbyła się burzliwa dyskusja na temat wysokości diet. Niektórzy radni nie byli za tym, by tak znacząco podnieść sobie wynagrodzenie za pracę w samorządzie.

    Ich przeciwnicy twierdzili, że 300 zł, jakie wypłacano za kadencji byłego burmistrza, to była najniższa stawka w województwie i choćby dlatego warto to zmienić.

    Może założyć fundusz?

    Uchwała, która zakłada podniesienie diet mówi też o tym, że w lipcu czyli wtedy, kiedy radni mają wakacje, dieta zmaleje o 25 proc. To i kilka innych kwestii nie spodobało się m.in. Pawłowi Chylakowi.

    - 25 procent mniej za nicnierobienie. Całkiem niezłą kasę będziemy brać za darmo - tak radny podsumował zapis. - 600 zł to zbyt dużo. Niektórzy tyle zarabiają na miesiąc ciężko pracując. Proponuję, żeby nasze diety wynosiły 400 zł.
    Poparł go w tym Andrzej Skawiński.- 600 zł to za wiele. Nie chodzi przecież o to, by się dorobić kosztem gminy. Jeżeli ktoś twierdzi, że pieniądze potrzebne mu są na działalność dobroczynną, to ja nazwę to kupowaniem wyborców. Lepiej już stwórzmy specjalny fundusz, na który będziemy co miesiąc przeznaczać pewną sumę dla potrzebujących.

    Bo burmistrz jest miły

    Z P. Chylakiem i A. Skawińskim nie zgodził się radny Adam Machnij, który dyskusję o dietach nazwał sprawą polityczną. - Na sesję muszę dojechać z Siecieborzyc. Gdy nie ma mnie w gospodarstwie, do pracy muszę nająć człowieka. Poza tym, praca w samorządzie nie jest za darmo - tłumaczył A. Machnij.

    - Ja muszę brać urlop, jeśli chcę uczestniczyć w sesji - dodał Jan Kaniuk. - Gdy powiedziałem kiedyś w Zielonej Górze, że radni w Szprotawie mają 300 zł diety, to mnie wyśmiano. Spytano, czy mi będzie się opłacało być radnym. To dało mi wiele do myślenia i dlatego będę bronił projektu uchwały.

    Podobnego zdania była większość radnych, bo projekt przeszedł w głosowaniu. Tak więc diety będą wynosiły 600 zł. Natomiast miesięczna pensja burmistrza Franciszka Sitko to 8.700 zł. - Za fachowość pana Sitko i za to, że każdemu rękę podaje. Za życzliwość - tak wysokość pensji burmistrza argumentował radny Machnij.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo