Koniec bałaganu

    Beata Bielecka

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    - Łezka się w oku kręci, jak człowiek patrzy na to, co zostało z kasyna i kina - mówi Sylwia Potacka

    - Łezka się w oku kręci, jak człowiek patrzy na to, co zostało z kasyna i kina - mówi Sylwia Potacka ©fot. Kazimierz Ligocki

    - Łezka się w oku kręci, jak człowiek patrzy na to, co zostało z kasyna i kina - mówi Sylwia Potacka

    - Łezka się w oku kręci, jak człowiek patrzy na to, co zostało z kasyna i kina - mówi Sylwia Potacka ©fot. Kazimierz Ligocki

    Problem dawnego kasyna, które stwarza zagrożenie, niedługo się skończy. Pod koniec miesiąca nieruchomość idzie pod młotek.
    - Bardzo nas to cieszy, bo ponad dwa lata szukaliśmy właścicieli tego budynku - mówi burmistrz Andrzej Kunt. - Nie było to proste. Okazało się, że przebywają za granicą. Dlatego sami ogrodziliśmy teren, chociaż tak naprawdę nie mieliśmy do tego prawa - dodaje.

    Poskarżyli się prokuraturze

    Dawne kasyno przy ul. Kościuszki, w którym mieściło się też kiedyś kino, należało do wojska.

    Gdy jednostka przestała istnieć, Agencja Mieszkalnictwa Wojskowego sprzedała budynek i dużą działkę, na której stoi prywatnym przedsiębiorcom. Ci nic tam jednak nie zrobili.

    - Budynek zaczął popadać w ruinę, a część się spaliła - opowiada mieszkanka Sylwia Potacka. Niedawno, gdy tam zajrzała, znalazła strzykawki i niedopałki. - Przychodzą tu narkomani, a dzieci z gimnazjum wpadają na papierosa. Jak miasto nic z tym nie zrobi, w końcu dojdzie do jakiejś tragedii, bo tu wszystko się wali - mówi.

    Miasto interweniowało od dawna. Zawiadomiło m.in. prokuraturę, ale ta umorzyła postępowanie.

    Zrobią porządek

    Problem pomógł rozwiązać sąd, wydając niedawno wyrok o zlicytowaniu nieruchomości, bo jej właściciele popadli w tarapaty finansowe. Kasyno pójdzie pod młotek 21 grudnia.

    - Cieszymy się, że obiekt będzie miał nowego właściciela, bo przynajmniej będzie można wyegzekwować od niego utrzymanie porządku - mówi burmistrz. - Nie wiadomo jeszcze czy budynek zostanie rozebrany, czy konserwator zabytków każe go odbudować. Ale najważniejsze, że teren zostanie zabezpieczony - dodaje.

    Miasto też chce zrobić porządek ze swymi budynkami, bo niektóre z nich nie nadają się już do remontu. - W przyszłym roku rozbierzemy trzy stare budynki przy Wodnej, Jagiellońskiej i Orła Białego. Mieszkańców przeniesiemy, a działki wystawimy na sprzedaż - zapowiada Kunt.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo