Osiedle protestuje

    TADEUSZ KRAWIEC 0 605 20 19 49 tkrawiec@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Coraz więcej mieszkańców protestuje przeciwko nowemu supermarketowi. - Wiemy, że inwestor już się przygotowuje do budowy, chociaż miasto twierdzi, że jeszcze nie sprzedało mu działki - mówią przeciwnicy sklepu.
    O proteście wspólnot mieszkaniowych z ul. Rycerskiej i Rybackiej, gdzie ma być supermarket, pisaliśmy już kilka razy (po raz pierwszy w lipcu, w artykule ,,Nowy supermarket?’’).

    Przypomnijmy. Problem wypłynął podczas lipcowej sesji Rady Miejskiej. Radni stwierdzili, że burmistrz łamie prawo, bo przyjęta w kwietniu tego roku uchwała zabrania stawiania w mieście sklepów o powierzchni powyżej 300 m kw. Sprawą zajęła się komisja rewizyjna. Jednak nie dopatrzyła się ona żadnych uchybień w postępowaniu burmistrza.

    Mieszkańcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. W pisemnym proteście (podpisało się pod nim 195 osób), który złożyli w magistracie na początku sierpnia, domagali się od burmistrza Ryszarda Boratyńskiego cofnięcia decyzji w sprawie sprzedaży działki pod supermarket Biedronka. Burmistrz zapewniał, że ziemi nie sprzedał.

    Osiedle protestuje

    - Władze gminy ciągle powtarzają, że działka nie została sprzedana, tymczasem wiemy, że inwestor sprawdza możliwości podłączenia energii elektrycznej i cieplnej - mówił Jerzy Gumuliński z ul. Rybackiej na zebraniu mieszkańców os. Stare Miasto. Spotkanie odbyło się w zeszłym tygodniu.

    Obawy J. Gumolińskiego potwierdził Jerzy Jabłoński, prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. - Rzeczywiście zwrócono się do nas z zapytaniem, czy jesteśmy w stanie ogrzać obiekt, który miałby stanąć na działce przy ul. Rybackiej. Potwierdziłem - mówił prezes. Podkreślił jednak, że to nie musiała być zapowiedź budowy supermarketu.

    Jest umowa

    Czy działka faktycznie została sprzedana pod supermarket? - Do przetargu stanęła tylko jedna firma. Zapewniam, że ziemia nie została sprzedana. Została tylko spisana umowa przedwstępna - tłumaczy Halina Zielińska, urzędniczka magistrackiego wydziału nieruchomości. Jednak ,,GL’’ nieoficjalnie dowiedziała się, że firma, która zamierza kupić teren, już wpłaciła do kasy magistratu 80 tys. zł i stara się o wydanie warunków zabudowy.

    Zapytaliśmy o to burmistrza Boratyńskiego. Potwierdził tylko spisanie umowy z inwestorem i dodał, że zgodę na budowę marketu musiałby wydać urbanista, a dopiero potem burmistrz. - Już nowy burmistrz - stwierdził (R. Boratyński nie wszedł do drugiej tury wyborów).

    Zadanie nowej rady

    Mieszkańcy nie dają za wygraną. - Zbieramy podpisy pod projektem uchwały obywatelskiej, w której chcemy, żeby nowa rada przeznaczyła teren pod rekreację - mówi Ryszard Kapuściński, przewodniczący rady osiedla Stare Miasto. Żeby uchwałę rozpatrzono, potrzeba co najmniej 100 podpisów. Piotr Nahorski, przewodniczący Rady Miejskiej minionej kadencji, ostrzega: - Procedura może potrwać nawet kilka miesięcy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo