(mich)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    ©Marek Sarnowski

    Wczoraj przez cały dzień Wojewódzka Komisja Wyborcza nie mogła doczekać się protokołów z regionu, a kiedy dotarły, to ok. 21.00 awaria systemu uniemożliwiła przeliczenie wyników wyborów do sejmiku lubuskiego.

    ©Marek Sarnowski

    Członkowie komisji nie dopatrzyli się w tym wpływu wczorajszej ,,trzynastki'' w dacie.
    - Jestem po prostu tak zmęczony, że nic już mi się nie chce - stwierdził przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Wyborczej Zbigniew Skowron, zwalniając ok. 21.00 członków komisji do domu.
    Najpierw z kilkugodzinnym opóźnieniem docierały protokoły z powiatów. Ostatni dotarł o 20.00 z Sulęcina. Wtedy jednak wysiadły komputery.
    Informatyk zmagał się z awarią pół godziny, ale nic to nie pomogło. Tym samym - przeliczenie wyników wyborów do sejmiku i przyznanie liczby mandatów zwycięzcom, okazało się niemożliwe. Czekali na nie lubuscy liderzy największych partii. Jacek Bachalski z PO miał się spotkać z Markiem Astem z PiS, by rozmawiać o ewentualnej koalicji w sejmiku. Czekali kandydaci, którzy znaleźli się na granicy wejścia do sejmiku. Ostatecznie wiadomo tyle, że jeden z najlepszych wyników (11 tys. głosów) uzyskał Edward Fedko z lewicy, pewny mandat mają też m.in. Stanisław Iwan i Sebastian Ciemnoczołowski z PO, a także Robert Sapa z PiS. Wyniki mają być przeliczone i podane dziś.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo