Pod nadzorem konserwatora

    Pod nadzorem konserwatora

    RENATA OCHWAT 0 95 722 57 72 rochwat@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Niecodzienne znalezisko odsłonili robotnicy kopiący głęboki fundament pod magazyn biblioteki. Archeolodzy wstrzymali prace i przygotowują się do badań terenu.
    - Odkryliśmy ceramikę sprzed około 2,5 tys. lat. No i są inne ślady dowodzące, że musiała tu być jakaś osada - relacjonuje Stanisław Sinkowski, kierownik pracowni archeologicznej Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta. Właśnie on będzie prowadził tu badania ratownicze, które zaczną się jeszcze w tym tygodniu.

    Pod nadzorem konserwatora

    Plac budowy biblioteki pomiędzy ulicami Sikorskiego a Kosynierów Gdyńskich leży na terenie objętym dozorem konserwatorskim. Gdy w ubiegłym tygodniu operator koparki odsłonił nagle jednolitą ciemną warstwę ziemi, właśnie na polecenie konserwatora zabytków można było zatrzymać prace.
    Archeologowie nazywają znalezisko warstwą kulturową. - To grunt, w którym są różnego rodzaju pozostałość po dawnych mieszkańcach. Mogą to być otwory odpadkowe, jamy mieszkalne czy śmietniska. A dobry śmietnik dla archeologa to skarb - mówi S. Sinkowski.
    Wstępne oględziny pokazały, że naukowcy mają do czynienia z pozostałością osady z epoki łużyckiej. Rozwijała się ona od 1.400 do 400 r. p. n. e. na terenie dzisiejszych wschodnich Niemiec, w Polsce i na Morawach. To przedstawiciele tej kultury wybudowali Biskupin. A nazwa wzięła się stąd, że ich pierwsze groby znaleziono na Łużycach.
    Istnieje przypuszczenie, że ludzie zamieszkali w tym miejscu ze względu na bliskość Kłodawki.
    Archeologowie mają do przekopania kilkaset metrów kw. terenu. - Dlatego nie umiem powiedzieć, ile czasu potrwają badania - zaznacza S. Sinkowski. Naukowcom w pracach pomogą też pracownicy Skanskiej, która buduje nową książnicę. - Aby nie było żadnych przestojów. Ponadto postaramy się, żeby sobie wzajemnie nie przeszkadzać. Może być z tym jednak ciężko, bo to przecież spory plac robót - przyznaje kierownik budowy Romuald Kuźniak.
    Opóźnień w pracach nie boi się dyrektor książnicy Edward Jaworski. - Przecież to fachowcy, uwiną się szybko - mówi. Wszystkie zabytki, które odkryją archeolodzy, trafią do muzeum, a sama osada zostanie dokładnie opisana.

    Kolejna karta z przeszłości

    Wykopaliska odsłonią kolejną kartę z przeszłości Gorzowa. Cały czas bowiem okazuje się, że ziemia kryje skarby. Tak było w lipcu tego roku, gdy koparka firmy Strabag odkryła ludzkie kości. Archeologowie pod powstającym rondem na Zawarciu odkopali średniowieczny cmentarz z pochówkami zarówno dorosłych, jak i dzieci. - To może być cmentarz przylegający do kościoła św. Jerzego, bo cmentarze nie istniały wówczas bez świątyń - mówiła wówczas Małgorzata Pytlak, która prowadziła tam badania. Według historyków regionalistów jest to najważniejsze odkrycie archeologiczne ostatnich kilkunastu lat.
    Drugim, równie ważnym, dokonaniem było w 1996 r. odnalezienie śladów przylegającej do katedry kaplicy św. Urbana. Dziś jej obrys jest zaznaczony w bruku Starego Rynku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo