Rzucił się na dziewczynę

    Rzucił się na dziewczynę

    PIOTR JĘDZURA 0 68 324 88 13 pjedzura@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Poznała go przez internet, wymienili się numerami telefonów, aż dziewczyna zaprosiła nieznajomego do siebie. Wtedy 17-latka został zgwałcona.
    W czwartek policjanci zatrzymali 25-letniego organistę kościelnego z jednej z podzielonogórskich miejscowości. - Jest podejrzany o gwałt na siedemnastolatce - informuje rzeczniczka zielonogórskiej policji podkom. Małgorzata Stanisławska.

    Rzucił się na dziewczynę

    Wszystko zaczęło się od internetowej znajomości. 25-latek szukał dziewczyn w sieci mając internetową ksywę "Napalony". - W ten sposób poznał 17-letnią uczennicę jednej z zielonogórskich szkół - opowiada podkom. Stanisławska.

    Na początku kontaktowali się tylko przez internet. Potem wymienili się numerami telefonów i zaczęli do siebie dzwonić. Aż umówili się w internacie, w którym mieszkała 17-latka.

    We wtorek w drzwiach stanął mężczyzna. Nie odpowiadał on jednak wyobrażeniom opisywanym w internecie. Dziewczyna nie chciał kontynuować spotkania. - Wtedy 25-latek rzucił się na nią i ja zgwałcił - mówi podkom. Stanisławska.

    Ofiara nikomu nie opowiedziała o zajściu. Była w szoku. Policję zawiadomiła dopiero jej siostra, która wiedziała o tragedii dziewczyny.

    Policjanci zatrzymali podejrzanego o gwałt w czwartek. Okazał się nim organista. Przyznał się. Teraz grozi mu kara nawet 10 lat więzienia.

    Niebezpieczne znajomości

    To kolejny przykład niebezpieczeństwa zawierania internetowych znajomości. Przed dwoma laty studentka spod Świebodzina przez internet poznała mężczyznę. Spotkała się z nim w Zakopanem. Internetowy "kolega" okazał się zwyrodnialcem. Zgwałcił studentkę i bestialsko zamordował.

    Zdarzały się namawiania na spotkanie przez internet z dziewczyną. Na miejscu dziewczyny jednak nie było. Za to czekali bandyci, którzy bili i okradali ofiarę.

    Mimo to chętnych do internetowych znajomości nie brakuje. W sobotę przez kilka godzin czatowaliśmy na kilku portalach. Dziewczyny i kobiety bardzo chętnie wysyłały swoje zdjęcia oferując spotkanie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo