Kupią nowy sprzęt

    Kupią nowy sprzęt

    ZBIGNIEW JANICKI 068 377 25 91 zary@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    W mieście wprowadzany jest nowy program zbiórki śmieci. Dzięki temu wysypisko ma być wykorzystywane dłużej o cztery lata.
    Wysypisko będzie wykorzystywane dłużej, bo nie będą tam trafiały przedmioty z tworzywa sztucznego. -  Zwłaszcza zakręcone butelki zajmowały dużo miejsca

    Wysypisko będzie wykorzystywane dłużej, bo nie będą tam trafiały przedmioty z tworzywa sztucznego. - Zwłaszcza zakręcone butelki zajmowały dużo miejsca – mówi pracujący na wysypisku Edward Apanasewicz. ©Fot. Zbigniew Janicki

    Obecne wysypisko śmieci zostało oddane do użytku za miastem w 1998 roku. Budowa kosztowała ok. 3 mln zł. Już niedługo miejski budżet miał być narażony na kolejną podobną inwestycję. Dokładnie w 2011 r. Do kosztów trzeba byłoby doliczyć rekultywację za milion zł. Jednak na razie wydatki gminie nie grożą, bo wysypisko posłuży dłużej o 3-4 lata, dzięki selektywnej zbiórce odpadów. - I dobrze. Będą oszczędności, ale musimy też myśleć o przyszłych pokoleniach i unikać zasypania przez górę śmieci - mówi mieszkaniec Gozdnicy Ryszard Gajewski.

    Kupią nowy sprzęt

    Teraz program selektywnej zbiórki wcielany jest w życie w szkołach, we wspólnotach mieszkaniowych i w domu kultury. Wyjaśniane są zasady i korzyści z przedsięwzięcia. - Pierwsze kosze na różne odpady mają stanąć przy domach od nowego roku - zapewnia burmistrz Jan Piotrowiak.

    Program wdroży Gozdnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.- Spółka komunalna zacznie od segregacji plastiku, szkła i papieru. Później zajmie się odpadami biodegradowalnymi, czyli odpadami organicznymi m.in. z ogródków i kuchni - wyjaśnia burmistrz.

    Mieszkańcy dalej będą ponosić takie same koszty za wywóz śmieci. Dodatkowe pieniądze uzyskane za wyodrębnione szkło, czy tworzywo sztuczne zostaną przeznaczone na pokrycie kosztów wdrożenia całego programu np. urządzenie specjalnej wiaty do składowania odpadów, zakup prasy do zgniatania plastików, zakup specjalistycznych worków i pojemników. Jak inwestycja się zwróci, to pieniądze będą szły na rekultywacje obecnego składowiska i budowę nowego. - To jest bardzo dobre rozwiązanie, taki program należało wprowadzać dużo wcześniej, pójść na przykład śladami Iłowej - komentuje gozdniczanin R. Gajewski.

    Popsuta maszyna

    "Wybawcą" miasta z wcześniejszej budowy nowego wysypiska miał być kompaktor. Tego typu maszyny przedłużają żywotność składowiska o 20 procent. Dziwaczna maszyna służy jako spychacz, a jednocześnie ubija odpady. Jednak nie jest za bardzo wydajna. - Wyprodukowane pod koniec lat sześćdziesiątych urządzenie jest przez cały czas naprawiane - tłumaczy burmistrz. - Przez sześć lat przepracowało 500 godzin, a rocznie powinno 1400 - dodaje.

    Kompaktor niesprawny był od 2001 do 2005 roku. Wad było co niemiara, zwłaszcza w układzie napędowym. Wyeksploatowany był silnik spalinowy i hydrauliczne urządzenie przeniesienia napędu. - Nasi miejscowi fachowcy nie za bardzo dawali sobie z tym radę, ostatnio niesprawny napęd hydrauliczny reperowała firma z Katowic - podsumowuje burmistrz.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo