Mydlenie oczu

    BEATA BIELECKA 0 95 758 07 61 bbielecka@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Po prawie 20 latach rządzenia gminą Edmund Pilimon zrezygnował z ponownej walki o fotel burmistrza. Niespodziewanie poparł kandydaturę sekretarza gminy Stanisława Kozłowskiego, który stoi u jego boku prawie od początku.
    Wiadomość zaskoczyła mieszkańców. Kilka dni temu w skrzynkach na listy znaleźli list burmistrza. Dziękował za współpracę, podkreślał poparcie dla St. Kozłowskiego i niezbyt jasno tłumaczył, dlaczego nie może kandydować.

    Mydlenie oczu

    ,,Sprawy oświaty, bezrobocia, podniesienia poziomu życia rodzin, remonty mocno zaniedbanych budynków komunalnych były istotnym elementem mojej pracy, a dzisiaj przyczyniły się, że nie z mojej winy, nie mogę kandydować w wyborach samorządowych’’ - napisał burmistrz.
    Urzędnikom mówił, że chodzi o sprawę samowoli budowlanej, o którą oskarżyła go rodzina Chowojów (o sprawie pisaliśmy kilkakrotnie; burmistrz zlecił budowę mieszkania socjalnego na strychu domu, w którym mieszkają Chowojowi bez zgody inspektora budowlanego). Jak dowiedzieliśmy się w Prokuraturze Rejonowej w Sulęcinie, w marcu zapadł wyrok w tej sprawie, ale został warunkowo umorzony. - To znaczy, że nie jest to wyrok skazujący, nie podlega ujawnieniu w krajowym rejestrze karnym i nie jest przeszkodą, w pełnieniu funkcji w samorządzie - wyjaśnia Paulina Błaszkiewicz, zastępca prokuratora rejonowego w Sulęcinie.

    Dlaczego więc E. Pilimon zrezygnował z kandydowania? Jak powiedziała ,, GL’’ szefowa Okręgowej Komisji Wyborczej w Gorzowie Władysława Wasilewicz w ogóle się nie zarejestrował. Jeszcze niedawno opowiadał ,,GL’’ o swoich planach na kolejną kadencję. Nieoficjalnie mówi się, że został zmuszony do wycofania się z wyborów, bo znaleziono na niego jakiegoś haka. Od dwóch tygodni usiłowaliśmy się spotkać z E. Pilimonem. Najpierw był nieuchwytny w urzędzie, a jego komórka dziwnie zamilkła. Potem sekretarka wyjaśniła, że jest na urlopie. Do czasu zakończenia kampanii, urlop wziął też sekretarz (obaj są bezpartyjni).

    Dziwne zachowanie

    Całej sprawy nie chce komentować opozycyjny komitet wyborczy Ośniańskie Porozumienie Samorządowe, który wystawia na burmistrza Pawła Woźniaka. - Nie będziemy tego robić, żeby nie być oskarżonym o brudną kampanię - tłumaczy Jarosław Butkiewicz z KWW OPS.

    Ubiegający się o fotel burmistrza Maciej Gołębiowski z Obywatelskiego Porozumienia Wyborców mówi, że zachowanie E. Pilimona jest co najmniej dziwne. - Napisałem do burmistrza, żeby wyjaśnił mieszkańcom, dlaczego zrezygnował z kandydowania - mówi. Odpowiedzi nie dostał.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo