Tam, gdzie grupa drzew

    Tam, gdzie grupa drzew

    oprac. DARIUSZ CHAJEWSKI 0 68 324 88 36 dchajewski@gazetalubuska

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Niemcza, Santok, Krosno, Przewóz... Jedną z historycznych specjalności naszego regionu były... grodziska. Nic dziwnego w końcu tędy zawsze biegła rubież i stacjonowały... wojska obrony pogranicza.
    Powstanie państwa polskiego nie było procesem łatwym. Piastowie musieli nieustannie "użerać" się z ambicjami pomniejszych władców plemiennych. Było to długie jednoczenie słowiańskich państw plemiennych pod przewodnictwem Polan. Bardzo szybko młode państwo musiało stanąć u granic, by bronić się przed Germanami, którzy do nas się wybierali i to nie po zakupy. Stąd szybki wzrost roli granicznych grodów.

    Tam, gdzie grupa drzew

    Odkrycie wielu z nich było dziełem przypadku.
    Na przykład słynny kompleks umocnień w okolicy Krosna Odrzańskiego. U progu lat 60. Edward Dąbrowski wraz z grupą archeologów zajmował się tzw. wałami Chrobrego. Położone były po lewej stronie Bobru, ciągnęły się od Krosna na południe, poniżej Szprotawy, zwracając się na południowy wschód. Składały się z trzech linii wałów i dwóch fos, dochodzących razem do 45 metrów szerokości. Były to budowle drewniano-ziemne składające się z dwóch ścian wykonanych z powbijanych słupów, między którymi znajdowała się ziemia.

    Było wiele koncepcji lokalizacji słynnego chociażby z relacji niemieckich kronikarzy krośnieńskiego grodu, w tym trzy najpowszechniejsze. Pierwsza sytuowała gród w okolicy szosy gubińskiej na wysokości Raduszca Nowego. Według zwolenników drugiej gród był w miejscu zamku piastowskiego, a jeszcze inny w punkcie, gdzie dziś stoi kościół św. Andrzeja. Tymczasem gród był, w całkiem innym miejscu. O odkryciu zadecydowała... grupa drzew. Jak opowiadali badacze - tak jakoś dziwnie się układały. I był to strzał w dziesiątkę.

    Był to gród plemienny Słowian, albo lechickich, albo łużyckich. Może było to plemię Słubian...? Jednak z pewnością nie Dziadoszan, oni tak daleko na północ się nie zapuszczali.

    Stanął u brodu

    W tym miejscu dolina Odry ma ledwie dwa kilometry szerokości. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce do obrony? W okolicach Krosna pradolina Odry tworzy warunki do powstania brodów na rzece. Były używane jako szlaki handlowe. Średnica grodu wynosiła od stu dwudziestu do stu pięćdziesięciu metrów. Leżał na wyspie otoczonej wodami rzek, oraz licznymi trzęsawiskami. Był to więc bastion trudno dostępny, jeżeli dodamy do tego system wałów ziemnych, obejmowało to wszystko obszar ponad jednego kilometra kwadratowego.

    Pierwszą historyczną wzmiankę o Krośnie Odrzańskim spotykamy u Thietmara. Wynika z niej, że Krosno Było silną twierdzą. Gród związany był z rozbudowanym systemem obronnym w skład którego wchodziły gród w Krośnie i gród cyplowy w Gostchorzu oraz w Połupinie. Archeolodzy mówią o nich czasem ciepło... trojaczki. Wały były ulokowane między tymi osadami. Umocnienia zataczają łuk od Bobru powyżej jego ujścia, aż do południowego brzegu pradoliny pod Połupinem, następnie biegną w kierunku Odry na wprost cyplowego grodziska w Gostchorzu. Na północnym wschodzie linię obronną stanowiły moczary.

    Nigdy nie zdobyli

    Niemcy ani razu nie przeszli brodu w bliskiej okolicy Krosna, gród nigdy nie został zdobyty. W latach 1005 - 1019 gród był kluczem strategicznym terenów środkowego biegu Odry.
    W 1005 roku cesarz niemiecki Henryk II zarządził przeciwko Polsce wielką wyprawę. Wiosną potężna armia doszła do okolic Krosna. W wyprawie brali udział feudałowie z całych Niemiec, Bawarzy i Czesi oraz plemiona Wieletów. Według Thietmara armia przez siedem dni bezskutecznie próbowała przejść tutaj Odrę. Przeprawy broniło wojsko Chrobrego, szczególnie łucznicy rażąc skutecznie rycerzy Niemieckich.

    Pięć lat później ruszyła następna niszczycielska wyprawa na Polskę. Bolesław ponownie obsadził wojskiem gród krośnieński i plan niemiecki sforsowania rzeki pod Krosnem nie powiódł się. Jednak najkrwawszą wojną była ta z lat 1015 - 1017. Przejścia pod Krosnem bronił Mieszko syn Chrobrego. Była to bitwa decydująca w kampanii 1015 roku. Krosno znowu odegrało wybitną rolę, sam fakt, iż trzy wyprawy niemieckie kierowały się właśnie na ten gród świadczy o jego strategicznie ważnej roli.


  • Pasjonujące? Podobna można opowiedzieć o wielu lubuskich miejscach. Obrona Głogowa, szturmy na Kożuchów, oblężenie Niemczy (dziś Polanowice), rola Santoka... Ale to już całkiem inna historia.
  • Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo