PIOTR DROZDOWSKI 0 68 347 40 72 drozd72@interia.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Jak tu ładnie! - mówią ci, którzy są w tej wsi pierwszy raz. A dla miejscowości to nie nowina. Karpicko już drugi raz wygrało konkurs na najpiękniejszą wieś.
    Burmistrz i Ośrodek Doradztwa Rolniczego już po raz 11 zorganizowali konkurs na najładniejszą wieś i najbardziej estetyczne zagospodarowanie zagrody wiejskiej. Oceniano 17 miejscowości oraz ponad 30 indywidualnych posesji.
    Wyniki ogłoszono w Karpicku, a więc nie było tajemnicą, że to ono wygrało. Zgodnie z przyjętym zwyczajem zwycięska wieś jest zawsze gospodarzem uroczystości ogłoszenia wyników i wręczenia nagród.
    - To sukces, na który zapracowali sami mieszkańcy - podkreśla Jan Stachura, sołtys Karpicka, które po raz drugi wygrało konkurs. Wcześniej triumfowało podczas pierwszej edycji. Potem, zgodnie z regulaminem, wieś nie mogła startować w konkursie przez kolejnych pięć lat. W ubiegłym roku była wyróżniona, a teraz sięgnęła po wygraną 2,5 tys. zł z przeznaczeniem na wyposażenie placu zabaw dla dzieci. Sołtysi pozostałych ocenianych wsi odebrali zgodnie z zamówieniami i potrzebami a to firany, a to pojemniki na kwiaty czy spalinową kosiarkę do trawy. Bardziej poręczne nagrody wzięli właściciele indywidualnych zagród. Nagrodzeni, a było ich 16, otrzymali dyplomy, książki i po 400 zł. Wyróżnieni mieli nagrody mniejsze, ale za to zgodnie z regulaminem za rok znów mogą startować w konkursie. Wystarczy, że rada sołecka zgłosi ich posesje do oceny.
    - To przyjemna praca, ale muszę przyznać, że co roku coraz trudniej wskazać zwycięzców i wciąż jesteśmy czymś zaskakiwani. Pomysłowość mieszkańców w upiększaniu otoczenia jest duża. Za rok na pewno znowu będziemy mieli problem, kogo wyróżnić - przyznaje były burmistrz i sekretarz gminy Jan Słomiński, który od początku przewodniczy pracom komisji konkursowej ,,Piękna wieś’’ i piękna zagroda. Zaznacza, że cel konkursu został osiągnięty. Chodziło o to, by wypiękniały pojedyncze zagrody, potem całe ulice, a na końcu wsie oraz gmina. - I tak też się dzieje! - uważa J. Słomiński.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo