Ciężka robota

    (pij)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Mieszkańcy Wolimirzyc zebrali się i zakasali rękawy. Najpierw wysprzątali kawałek zabytkowego parku, potem urządzili na nim boisko do piłki nożnej.
    Boiska do "nogi" we wsi nie było. Chłopcy grali gdzie tylko się dało. Często kopali piłkę na boisku do siatkówki. Ale jest ono za małe. Marzeniem dzieciaków była własna murawa.

    Ciężka robota

    - Wiedzieliśmy, że dzieciaki nie mogą dalej być bez własnego boiska - mówi Jarosław Wendorff. I mieszkańcy postanowili temu zaradzić. Podwinęli rękawy i zabrali się do pracy. Ruszyli na plac w parku. - Był zarośnięty krzakami, pełno tam było kamieni - opowiada Bogdan Żuchowski.
    Zaczęła się ciężka praca. Najpierw trzeba było powycinać krzaki. Potem przyszedł czas na wykopanie i wyrwanie z ziemi starych korzeni. Wszyscy pracowali jak mogli najlepiej. Pomogła też młodzież. - I to już od najmłodszych dzieciaczków, wszyscy się udzielali - wspomina J. Wendorff. Wszystkie śmieci traktorem wywoził Wojciech Jawny. Pomagali Tomasz Chłopowiec i Przemysław Wendorff.
    Gdy teren był już przygotowany, zasiano trawę. Wtedy przyszedł czas na bramki.
    - Kupiliśmy je z kasy wsi, to nasze pieniądze - mówi J. Wendorff.
    Bramki przed montażem spawał Zenon Chłopowiec. Aby nikt ich nie ukradł, zostały głęboko wkopane i zabetonowane. Zajęli się tym Ryszard i Artur Cukierski.

    Porządki w zieleni

    W końcu boisko zostało otwarte. Od razu zaczęto organizować na nim mecze piłkarskie. Rozgrywano też spotkania towarzyskie.
    - Zapraszamy do siebie młodych piłkarzy z sąsiedniej wsi Kiełcze - mówi J. Wendorff. A reprezentacja Kiełcza odwdzięcza się meczami na swoim boisku.
    Starsi mieszkańcy obu wiosek zwracają też uwagę na inną stronę sportowych rozgrywek. - Od pewnego czasu nie ma już między nami nieporozumień - mówi jeden z mieszkańców Wolimirzyc. A zdarzały się spięcia między sąsiednimi wsiami. Nie były one wprawdzie wielkie, ale miały miejsce. Od kiedy działają oba boiska jest normalnie. Nie ma już konfliktów. Sport wszystkie zażegnał.
    Mieszkańcy Wolimirzyc mają już kolejny plan. Zaczną go realizować po zimie.
    - Chcemy doprowadzić do porządku zabytkowy park w naszej miejscowości, zrobić alejki spacerowe - zdradza J. Wendorff. Warto wspomnieć, że park był częścią folwarku z XVIII w., który kiedyś stał w Wolimirzycach. Jego perełką jest zabytek przyrody - 150-letni cis.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo