(eska)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Gdyby w sobotę każdy walczył tak, jak Tomasz Redzimski, ekipa z Drzonkowa rozniosłaby wicelidera ekstraklasy. Nasz kapitan zdobył dwa punkty, pozostali

    Gdyby w sobotę każdy walczył tak, jak Tomasz Redzimski, ekipa z Drzonkowa rozniosłaby wicelidera ekstraklasy. Nasz kapitan zdobył dwa punkty, pozostali nie ugrali nawet seta... ©Tomasz Gawałkiewicz

    Gdyby w sobotę każdy walczył tak, jak Tomasz Redzimski, ekipa ping-pongistów z Drzonkowa rozniosłaby wicelidera ekstraklasy. Nasz kapitan zdobył dwa punkty, pozostali nie ugrali nawet seta...
    Gdyby w sobotę każdy walczył tak, jak Tomasz Redzimski, ekipa z Drzonkowa rozniosłaby wicelidera ekstraklasy. Nasz kapitan zdobył dwa punkty, pozostali

    Gdyby w sobotę każdy walczył tak, jak Tomasz Redzimski, ekipa z Drzonkowa rozniosłaby wicelidera ekstraklasy. Nasz kapitan zdobył dwa punkty, pozostali nie ugrali nawet seta... ©Tomasz Gawałkiewicz

    Już pierwszy singiel dostarczył garstce kibiców wielkich emocji. Naprzeciwko siebie stanęli szwagrowie - Redzimski i Krzysztof Kaczmarek (ich żony są siostrami). Kapitan ZKS-u okazał się niezbyt gościnny. Co prawda oddał pierwszą partię (chociaż wyciągnął z 4:10 na 9:10), ale trzy następne rozstrzygnął już na swoją korzyść. A co się działo w decydującym secie! Redzimski prowadził 9:7, a za chwilę było... 9:10. Kaczmarek nie wykorzystał trzech setboli z rzędu, później jeszcze jednego i poległ do 15. Ze złości aż podniósł pół stołu!

    - Tomek był skoncentrowany, bardzo chciał zwyciężyć. Już dawno nie widziałem, żeby grał aż tak dobrze - chwalił szwagra Kaczmarek. - Oczywiście, że była dodatkowa mobilizacja - przyznał Redzimski. - Wiem, że nasze pojedynki w Zielonej Górze cieszą się popularnością. Miałem świadomość, że jak dobrze rozpocznę, będzie szansa na zwycięstwo w całym meczu.

    Ale później szło coraz gorzej. Kibice nie poznawali Bogusława Koszyka. Podszedł do stołu osowiały, wyciszony. Był za spokojny. Brakowało temperamentu i spontanicznych reakcji po udanych akcjach, którymi wcześniej paraliżował rywali. Uległ do zera świetnemu Jakubowi Perkowi, choć w trzecim secie prowadził 3:0. Jeszcze słabiej spisał się Chong Zhang, który w trzech setach z Xu Wenliangiem zdobył dziewięć punktów...

    Po deblu było 1:3, lecz wtedy przy stole znów stanął Redzimski. Po porywającym pojedynku, znakomitych wymianach i walce na przewagi pokonał Artura Daniela. - Ze mną Tomek grał bardzo dobrze, a z Arturem świetnie - skomentował Kaczmarek, który w następnym singlu nie dał szans Zhangowi. Walczył z Chińczykiem i... kibicami. - "Kaczor" jest cienki!" - krzyknął ktoś z trybun. - A ty jesteś pier........!" - odpowiedział zawodnik. A sędzia nie zareagował... - Puściły mi nerwy i powiedziałem, co o nim sądzę. Ale potem było już cicho, więc cieszę się, że mnie zrozumiał - przyznał Kaczmarek.
    ZKS DRZONKÓW - DARTOM INTAR TUR BOGORIA GRODZISK MAZ. 2:4
    Redzimski - Kaczmarek 3:1 (9:11, 11:9, 11:7, 17:15), Koszyk - Perek 0:3 (5:11, 5:11, 9:11), Zhang - Wenliang 0:3 (4:11, 4:11, 1:11), Redzimski, Zhang - Daniel, Kaczmarek 0:3 (10:12, 5:11, 8:11), Redzimski - Daniel 3:0 (13:11, 13:11, 11:7), Zhang - Kaczmarek 0:3 (8:11, 7:11, 5:11).

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo