Czy rada zdąży?

    JANCZO TODOROW TOMASZ HUCAŁ 0 68 377 25 91 thucal@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    W tym roku mieszkańców obu miast czeka podwyżka. To nieuniknione. W Żaganiu, bo ostatnio rachunki zmieniły się na początku 2004 r., a w Żarach, bo wzrosły koszty przetwarzania i przesyłu wody.
    - Oszczędzamy wodę, bo jest coraz droższa - mówi Stanisław Lewon.

    - Oszczędzamy wodę, bo jest coraz droższa - mówi Stanisław Lewon. ©Janczo Todorow

    Na wiadomość o kolejnej podwyżce cen wody mieszkańcy Żar reagują nerwowo.- Ceny w ogóle nie powinny wzrastać, bo inwestycje wodociągowe dawno się już zwróciły - uważa Stanisław Lewon, który mieszka w domku jednorodzinnym. - Miesięcznie zużywamy ok. 13 m.sześc. wody, za co płacę aż 80 zł. A mam tylko łazienkę, kuchnię i pralkę, którą rzadko używamy. W wannie kąpie się najpierw wnuczek, potem w tej samej wodzie kąpią się synowa i syn, żeby oszczędzać. Wolimy prać w rękach, bo pralka ciągnie dużo wody. A w ogródku zasiałem samą trawę, bo warzywa trzeba podlewać, a to kosztuje.

    Czy rada zdąży?

    Marek Rapacz, prezes Pekom S.A. tłumaczy, że podwyżki są nieuniknione, bo rosną koszty wytwarzania i przesyłu wody.
    Nowa taryfa musi być na wniosek burmistrza rozpatrzona i zatwierdzona przez radę miejską w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku.- Trzy lata temu przyjęliśmy zasadę, że taryfę dotyczącą sprzedaż wody wprowadzamy od 1 stycznia każdego kolejnego roku - mówi Ewaryst Stróżyna, naczelnik wydziału w ratusza. - W związku z tym, tegoroczna taryfa wygasa z końcem grudnia. Jeżeli nawet rada miejska nie zdąży, to i tak po pozytywnym zaopiniowaniu przez burmistrza nowe ceny wody wejdą od 1 stycznia.

    Tu jest taniej

    W Żaganiu podwyżki wymusza czas.- Przez trzy lata nie podnosiliśmy cen wody. Co więcej patrząc na zestawienie jesteśmy w czołówce województwa lubuskiego, jeżeli chodzi o najtańszych dostawców - zapewnia dyrektor Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Żaganiu Mirosław Biały.

    Rzeczywiście, w woj. lubuskim tańsza woda w 2006 roku była m. in. w Krośnie Odrzański (1,89 zł) i Sulechowie (1,77). W Świebodzinie kosztowała już 2,82 za msześc., a w Międzyrzeczu aż 3,38 zł. - Przez lata staraliśmy się nie podwyższać cen. Teraz jednak musimy to zrobić, by mieć pieniądze na inwestycje - tłumaczy M. Biały. - Żeby uporządkować i rozbudować nasze sieci zgodnie z miejskimi planami potrzeba 60 mln zł.

    - Niech mi ktoś pokaże, jakie inwestycje przy wodociągach zostały zrobione przez trzy lata. Co prawda płacę za wodę ryczałtem, ale ta kwota i tak jest zawyżona, a potem trudno dojść, co i za ile - skarży się Ireneusz Rakowski.

    - To nie duża podwyżka. Te 13 groszy więcej jakoś przeżyję - mówi Tadeusz Kwapiszewski z Żagania, który mieszkając w bloku za wodę płaci miesięcznie ok. 70 zł.

    Rozkaz ministra

    Dużo większe podwyżki czekają mieszkańców Żagania za ścieki. Cena podskoczy o 50 gr.

    - Rozumiemy ewentualne zdenerwowanie, ale niestety takie zrównywanie cen narzuca na nas rozporządzenie ministerstwa ochrony środowiska - tłumaczy dyr. Biały, który jest jednocześnie prezesem spółki wodno-ściekowej Bóbr.
    ]
    Jednak cena 3,32 za msześc. (czyli po podwyżce) odprowadzonych ścieków to i tak nieduża stawka w porównaniu z innymi miastami. Na przykład w ubiegłym roku mieszkańcy Nowej Soli musieli zapłacić 3,98 za msześc.

    Żagańskie stawki to jednak ciągle tylko propozycje podwyżek.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo