Nie płacą czesnego

    Nie płacą czesnego

    (kali)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Od lat mówi się, że szkolnictwo niepubliczne w naszym mieście się nie rozwija. Że panuje jakaś niesprzyjającą atmosfera.
    Może rodzice czują niechęć do niepublicznych placówek? Ale przecież to oni sami zabiegali, by utworzyć społeczną podstawówkę w mieście. I tak założyli najpierw Społeczne Towarzystwo Oświatowe, które już od 15 lat prowadzi SSP-1. Dziś w sześciu klasach uczy się 60 uczniów.
    - To że w Gorzowie są cztery niepubliczne podstawówki, a u nas tylko jedna i nie można do jednej klasy zebrać 10 uczniów to fakt - przyznaje dyrektor SSP-1 Marek Musielak. - Być może jednym z powodów jest wysokie czesne - 525 zł. Ale jeśli mamy mało uczniów, to i opłata musi być wysoka.
    Nie wszyscy uczniowie też płacą. 20 proc. z nich jest zwolnionych z czesnego.
    - Mamy ośmioro dzieci ze świetlic socjoterapeutycznych Caritasu - dodaje M. Musielak.

    Nie płacą czesnego

    Z ulg w opłatach korzysta też 30 proc. uczniów Katolickiego Gimnazjum i LO, gdzie kształci się 160 osób (czesne w gimnazjum to 270 w klasie I i 250 w kl. II-III, w liceum - 380 zł). Nie ma stałej wysokości opłaty w Społecznym Gimnazjum i LO ,,Szkole Myślenia Twórczego" Ustala się ją indywidualnie, w zależności od sytuacji materialnej ucznia. W Społecznym LO ,,Szkoła Przedsiębiorczości" zaś wynosi ona 450 zł miesięcznie.
    W placówkach tych młodzież korzysta z różnych stypendiów m.in. biskupa Pluty, bp. Dyczkowskiego, naukowych.
    Obie lubuskie stolice są porównywalne, podobnie ludzie zarabiają. Więc może nie o pieniądze tu chodzi?
    - Zastanawiam się, czy szkoły publiczne są na tyle dobre, że niepubliczne nie są dla rodziców alternatywą? - dodaje dyrektor SSP-1. - My na pewno przyciągamy uczniów kameralnością. W ofercie mamy m.in. pięć godzin angielskiego, w klasie piątej dochodzi niemiecki. Dzieci zapewniamy opiekę od 8.00 do 16.30. Dwa razy w roku wyjeżdżamy: na narty i nad morze.
    Zdaniem dyrektorki ,,Szkoły Myślenia Twórczego" Danuty Konatkiewicz, nieprzyjazna szkołom niepublicznym atmosfera to wynik wielu czynników, m.in. dużej konkurencji na oświatowym rynku.
    - Nam nie pomagają plotki typu, że czyhamy na likwidację Gimnazjum nr 3. Bo tak nie jest. Nie chcemy się rozwijać kosztem innych szkół - podkreśla dyrektor ,,katolika" Marek Budniak.
    A szkoła się dusi. Dlatego dla gimnazjalistów wynajęła pomieszczenia w SP-17. Gdyby nie miała problemu z siedzibą, starałaby się o uruchomienie także szkoły podstawowej. A z czasem o przekształcenie się w placówkę publiczną.
    - Do rozwoju potrzebna nam jest stabilizacja. A jaka może być o niej mowa, skoro pomieszczenia np. w szkole publicznej, możemy wynająć na rok, najdłużej do końca kadencji dyrektora - zauważa dyr. SLO ,,Szkoła Przedsiębiorczości" Aleksandra Mrozek. - Chcielibyśmy móc dzierżawić klasy na dłuższy okres. A co do odbioru społecznego, to uważam, że trzeba sobie na niego zapracować np. wynikami egzaminów zewnętrznych.
    A Gorzów sobie chwali
    SSP-1 w sprawdzianie szóstoklasisty wypadła najlepiej w mieście. Ostatnie lata to także sukces ,,katolika". ,,Szkoła Myślenia Twórczego" ma Certyfikat Jakości Ministerstwa Edukacji Narodowej, a jego dyrektorka została właśnie Nauczycielem Roku 2006. ,,Szkoła Przedsiębiorczości" z 18 uczniami rozpoczęła dopiero drugi rok swej działalności, ale już w ogólnopolskim konkursie turystycznym ma laureatów.
    Czy w Gorzowie rzeczywiście czują sprzyjający klimat?
    - Rzeczywiście, odczuwam coś takiego jak przyjazna szkołom niepublicznym atmosfera - mówi dyrektor Prywatnej Szkoły Podstawowej i Gimnazjum o Profilu Artystycznym w Gorzowie Alina Iwaszkiewicz, która jest... zielonogórzanką (!). - Myślę, że zapracowaliśmy sobie na to bardzo wysokimi wynikami sprawdzianu i egzaminu gimnazjalnego. Na szczycie są szkoły niepubliczne, długo nic, a potem dopiero szkoły publiczne.

    Chrześcijańska podstawówka

    To że jedni rezygnują z prowadzenia szkół, nie zniechęca innych do spróbowania swych sił w edukacji. Do urzędu miejskiego wpłynął właśnie wniosek o założenie niepublicznej szkoły podstawowej Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Edukacyjnego.
    - Szkoła chce rozpocząć działalność 1 września 2007 roku. Jako siedzibę wskazuje Społeczne Ognisko Artystyczne przy ul. Krasickiego. Tam już kiedyś była niepubliczna szkoła podstawowa - mówi p.o. naczelnika wydziału infrastruktury społecznej Bogusława Plaskowska.
    Znacznie większe zainteresowanie
    jest tworzeniem niepublicznych szkół policealnych. Ostatnio z wnioskiem o wpisaniem do ewidencji dziewięciu szkół wystąpiła firma Cosinus z Łodzi. Zajęcia zamierza prowadzić w systemie zaocznym w Gimnazjum nr 5.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo