Marzył o lesie

    TADEUSZ KRAWIEC 0 605 20 19 49 tkrawiec@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Antoni Długosz z Wielkich Buków przepracował w lesie 39 lat. Jest dumny, że na jego doświadczeniach opierają się dziś leś-nicy w całej Polsce. On sam jest już na emeryturze, ale postanowił zarazić młodzież miłością do przyrody.
    - Urodziłem się w Olesku, malowniczej miejscowości na Ukrainie, dokładnie w tym samym domu, w którym przyszedł na świat Jan III Sobieski. Mama zawsze nam powtarzała, że baraszkowaliśmy w łóżku, w którym król sypiał z Marysieńką. Niestety w 1941 r. całą naszą rodzinę wywieziono na roboty do Niemiec i już nigdy tam nie wróciliśmy - wspomina leśnik. Wyzwolili go Amerykanie. Zawieźli do Powiatowego Urzędu Repatriacyjnego w Szczecinie, a stamtąd skierowali do Lipian. Tam spędził młodzieńcze lata.

    Marzył o lesie

    - Mój dziadek był leśnikiem i zawsze widziałem siebie w tym zawodzie. Musiałem jednak pójść do technikum handlowego. Potem się uprałem i zaocznie skończyłem szkołę leśną w Rogoźnicy. Czułem się spełniony, gdy zostałem leśniczym w Głusku - wspomina. Trzy lata później trafił do Wielkich Buków. Tu przepracował 39 lat.
    - Z początku miałem pod opieką las i szkółkę. Po kilku latach moi przełożeni zdecydowali, że właśnie tu powstanie szkółka, nad którą będzie miał pieczę Instytut Badawczy Leśnictwa - mówi A. Długosz.

    Miłośnicy drzew

    Jest dumny, że wyhodowanych przez niego kilkaset milionów drzew porasta całą Puszczę Drawską. W dniu przejścia na emeryturę chciano go przenieść do bloków w Bierzwniku. - Byłem gotowy przykuć się do płotu, żeby tylko tu zostać. Tu jest moje miejsce na ziemi. Nie wyobrażam sobie poranka bez świergotu ptaków i szumu drzew, które kiedyś sadziłem. Las to moje życie - mówi. Teraz miłością do przyrody zaraża dzieci i młodzież, które oprowadza po lesie i uczy rozróżniać drzewa, ptaki i zwierzęta.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo