(dal)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Dziś w godz. 9.00-16.00 pod numerem telefonu 0-800 16 00 16 na uwagi i opinie Czytelników czeka Agnieszka Hałas
  • Czytelnik z Zielonej Góry: - Nie zgadzam się z wypowiedzią Stałej Czytelniczki (Forum Czytelników, "GL" z 17 bm.). Ta pani mówi, że kierowcy jeżdżą po pijanemu tylko dlatego, że przez całą dobę można kupić alkohol na stacjach benzynowych. To bez sensu. Przecież przez to, że tam sprzedają alkohol, ja wcale nie muszę pić. Nikt nikogo nie zmusza. Uważam, że zdjęcia pijanych kierowców powinny być pokazywane w gazecie.

  • Roman z Jeleniowa: - Karygodne jest to, ile pieniędzy pójdzie teraz na reklamę kandydatów do rad i na prezydenta. Na tą ich całą kampanię wyborczą. A z drugiej strony ciągle słychać, brakuje pieniędzy na nowy sprzęt do szpitala, na szkoły, przedszkola, niektórym nawet na życie. To smutne, te wielkie kwoty można przecież przeznaczyć na naprawdę pożyteczne rzeczy.

  • Krzysztof z Głogowa: - No i mamy powrót Samoobrony do koalicji (Lepper reaktywacja, "GL" z 17 bm.). Hodowca świń znowu wraca na salony. Ciekaw jestem tylko, czy dostał już odprawę i czy dalej będzie ją dostawał. No bo w sumie to po odejściu mu się należy. A jeżeli będzie ją dalej dostawał, to przez ile miesięcy?

  • Czytelnik z Gorzowa Wlkp.: - Prowadzę działalność gospodarczą i dostałem niedawno fakturę od firmy, która się nazywa Polskie Książki Telefoniczne. Kazano mi zapłacić ponad 300 zł za niby umieszczenie mnie w książce telefonicznej. Chciałbym ostrzec przedsiębiorców, bo niektórzy mogą tego nie wyłapać. Szczególnie że faktura wygląda tak jak ta z telekomunikacji.

  • Stały Czytelnik: - Studentka ma rację (Forum Czytelników, "GL" z 17 bm.). Jana Pawła II należy szanować i czcić jego pamięć. Ale nie w taki sposób, żeby stawiać mu pomniki. Pieniądze przydadzą się gdzie indziej. Jestem o tym przekonany, że nasz papież nie chciałby pomnika, tylko lepszego życia dla innych. To był jego cel w życiu.

  • Sulechowianin: - Nie wierzę, że przez dwa lata nikt nie zauważył, że referentka urzędu podbierała pieniądze z urzędowej kasy (Łasa na kasę, "GL" z 17 bm.). Przecież to z pewnością nie były kwoty rzędu 10 zł, tylko większe. Z tego wniosek, że nikt tam niczego nie kontroluje, nie robi bilansów. Przecież taka sytuacja jest nie do pomyślenia. To furtka dla oszustów, którzy mogą pomyśleć, że jeżeli jej się udało, to czemu mi się ma nie udać.
  • Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo