(mich)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Dwaj mężczyźni dwukrotnie skazywani przez zielonogórski sąd za gwałt i zabójstwo mieszkanki Krosna Odrz., zostali ostatecznie uniewinnieni przez sąd apelacyjny w Poznaniu.
    Do bardzo głośnej w regionie serii gwałtów doszło w 1999 r. w krótkich odstępach czasu. Scenariusz działania był prosty: Mariusz W. i Tomasz K. proponowali przygodnie poznanym na dyskotekach dziewczynom podwiezienie swoim samochodem. Potem wywozili je do lasu i gwałcili. Kilkakrotnie zdarzyło się, że postąpili w ten sposób z autostopowiczkami, które chętnie zabierali. Mniej więcej w tym samym czasie w lesie pod Radomią (przy trasie Zielona Góra - Krosno) znaleziono zwłoki 22-letniej Ewy S. Przed śmiercią została zgwałcona.
    Obaj mężczyźni stanęli więc przed sądem nie tylko za gwałty ale i za zabójstwo. Początkowo - jeszcze w śledztwie - jeden z nich przyznał, że to oni są sprawcami. Potem wszystko odwołał. Mimo to Tomasz K. dostał 25 lat więzienia, a Mariusz W. - 15. Ale w apelacji wyrok został uchylony w części dotyczącej zabójstwa Ewy S. Co do gwałtów - sąd utrzymał im w mocy karę 12 lat więzienia. Po powtórnym procesie, zielonogórski sąd ponownie wymierzył im takie same kary, jak poprzednio. Ale teraz - po apelacji adwokatów - obaj zostali ostatecznie uniewinni od zabójstwa. W ustnym uzasadnieniu sąd apelacyjny stwierdził, że wielką porażką wymiaru sprawiedliwości jest to, iż nie zdołano złapać sprawców tej drastycznej zbrodni, ale jeszcze większą byłoby skazanie niewinnych.
    Co zadecydowało o takim werdykcie? M.in. to, że poza początkowym przyznaniem się jednego z nich do winy - nie było innych dowodów. Na ciele ofiary zabezpieczono 201 włosów, z czego dwa należały do zamordowanej, a pozostałe 199 na pewno nie należały do żadnego z oskarżonych. Poza tym zeznania świadków i oskarżonych były sprzeczne. - Sądowa rutyna zabiła dążenie do prawdy, ale dobrze, że ostatecznie zostali uniewinnieni - mówi ich obrońca Witold Majchrzak. - Ćle, że sprawca tej zbrodni chodzi sobie po ulicach.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo