Stał w kolejkach

    KRZYSZTOF ZAWICKI 0 76 833 33 34 kzawicki@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Muzyką interesuje się niemal od dziecka. Przez kilkadziesiąt lat jeździł na koncerty i kupował krążki. Ma ich kilkaset, w tym spory zbiór popularnych kiedyś muzycznych pocztówek.
    - Pierwszą kupiłem płytę pocztówkową - wspomina Jarosław Jańczak. - Było to w połowie lat 60. Nie pamiętam z jakim wykonawcą, ale był to big-beat.
    Głogowianin interesował się wieloma gatunkami muzyki. W swoich zbiorach ma muzykę rockową, rozrywkową, a nawet poważną. Jak twierdzi, skompletował większość polskich płyt z lat 60. i 70. - M.in. mam wszystkie płyty Breakoutów - mówi.

    Stał w kolejkach

    Najczęściej krążki kupował w sklepach muzycznych.
    A że był zapalonym turystą, odwiedzał płytowe placówki w całej Polsce. Bywało, że aby kupić płytę, musiał odstać kilka godzin. - Na pierwszy krążek grupy Bajm czekałem w kolejce cztery godziny - opowiada J. Jańczyk. - Było to w księgarni muzycznej na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
    W szafie ma również niemiecką płytę z 1918 r. Jest to ciężki krążek, który można było odtworzyć na ówczesnych patefonach z tubą. Na jednej stronie jest utwór pt. "Walc Kubiaka" w wykonaniu orkiestry wiejskiej. Na drugiej "Polka Ostrowska".
    J. Jańczyk był również miłoś-nikiem dyskotek. - To się wówczas nie nazywało dyskotekami, ale "fajfami" - wspomina. - Najlepsze były w Grand Hotelu w Sopocie. Kończyły się one o 21.00.

    Pogadał z muzykami

    Głogowianina często można było spotkać na koncertach czołowych polskich zespołów. Wielokrotnie był na występach Czerwonych Gitar, Czerwono - Czarnych czy Breakoutów. - Jednak najbardziej żywiołowa była Karin Stanek - opowiada. - Pamiętam, jak podczas koncertu w Lesznie śpiewała i skakała po krzesłach, które stały na widowni.
    Osobiście poznał kilku znanych muzyków. Do nich należał nieżyjący już Wojciech Korda z zespołu Niebiesko - Czarni. - Poznałem go na jednym z hutniczych festynów nad Odrą - mówi. - Poprosiłem o autograf. Jakoś szybko przeszliśmy na "ty" i trochę sobie porozmawialiś-my.
    Ostatni raz słuchał czarnej płyty 10 lat temu. - Moje stare Bambino zepsuło się i nie było go gdzie naprawić - dodaje. - Już wcześniej kupiłem magnetofon szpulowy oraz kasetowy i to z tego sprzętu najczęściej słuchałem muzyki.
    Teraz płyty i adapter schowane są głęboko w szafie. Chętnie je oddam. - Niedawno pialiście o głogowskim hobbyście, zbieraczu krążków. Chcę mu je przekazać - zadeklarował.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo