Dzieło wątpliwej urody

    Dzieło wątpliwej urody

    DOROTA NYK 0 76 835 81 11 dnyk@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    - Ta płaskorzeźba jest naszą udręką - skarżą się lokatorzy domu przy ul. Sikorskiego 18. Wszystko wskazuje na to, że właścicielami potężnej konstrukcji na ścianie bloku są... właśnie oni.
    Do płaskorzeźby pt. "Praca hutników", znajdującej się od 1978 roku na ścianie domu, nikt nie chce się przyznać. Każdy odbija piłeczkę, a mieszkańcy zostali z tym problemem sami. Osiem rodzin, przeważnie emerytów, które kilka lat temu wykupiły mieszkania na własność. Okazuje się, że są także współwłaścicielami monumentalnej ozdoby.

    Dzieło wątpliwej urody

    Wiadomości na temat tego dzieła znaleźliśmy w zeszycie Towarzystwa Ziemi Głogowskiej.
    Jest tam napisane, że wykonał ją na zlecenie urzędu miasta wrocławski plastyk Andrzej Łętowski. Była to ozdoba podarowana miastu przez Hutę Miedzi Głogów. Na każdej z czterech części wykonanej z piaskowca płaskorzeźby autor przedstawił inną fazę pracy hutnika. Całość układa się w dwukrotny chemiczny symbol miedzi - Cu. Teraz do tej ozdoby nie przyznają się ani gmina miejska, ani huta.
    Wątpliwej urody dzieło jest już stare, zniszczone. Odpadają z niego kawałki piaskowca i któryś może w końcu uderzyć kogoś w głowę. Trzeba tę płaskorzeźbę odnowić, wyremontować, naprawić. Albo całkiem zdemontować - co woleliby mieszkańcy tego domu.
    - Ona jest zamontowana na zmurszałej cienkiej ścianie - mówi Michał Popławski. Od dziesięciu lat walczy o to, by ktoś zajął się niechcianymi hutnikami. - Oni nam przeszkadzają, oziębiają ścianę, są od nich przecieki, bo zimą, wiosną i jesienią w zakamarkach gromadzi się woda - wylicza. - Nie możemy też wyremontować elewacji, bo musielibyśmy naprawić i rzeźbę.

    Nie ma decyzji

    Wspólnota mieszkaniowa w tym domu w najbliższych latach ma zamiar wyremontować dach. To będzie tych ludzi sporo kosztowało. Nie stać ich już na remontowanie rzeźby, którą kiedyś ktoś sprezentował głogowianom.
    - Nie ma konkretnych decyzji dotyczących tej płaskorzeźby - mówi kierowniczka administracji ZGM w Środmieściu Krystyna Skrzyniarz. - Trudno ustalić, kto jest właścicielem. To duży problem, bo część ludzi narzeka, a części głogowian się podoba.
    - Ta rzeźba jest świadectwem dawnych czasów, to kawałek historii miasta - twierdzi architekt miejski Jerzy Załucki. - Warto ją utrzymać - uważa. Ale kto ja ma utrzymać? Tu już nie ma takich konkretnych odpowiedzi. - Może mieszkańcy powinni złożyć wniosek do władz miasta, żeby sfinansowały odnowienie tej rzeźby - zaproponował.
    Mieszkańcy zapowiedzieli, że, owszem, napiszą.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo