Minister wie czy nie wie?

    Minister wie czy nie wie?

    TADEUSZ KRAWIEC, (kali) 605 20 19 49 tkrawiec@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Jeśli uważacie, że mamy rację wpiszcie się na stronie www.petycja.zschoszczno.pl - zaprasza Krystian Czapiga

    Jeśli uważacie, że mamy rację wpiszcie się na stronie www.petycja.zschoszczno.pl - zaprasza Krystian Czapiga ©fot. Tadeusz Krawiec

    Uczniowie Zespołu Szkół Nr 1 w Choszcznie nie chcą być doświadczalnymi królikami w laboratorium Romana Giertycha. Popierani przez swoich nauczycieli, w środę wysłali szefowi resortu edukacji petycję.
    Jeśli uważacie, że mamy rację wpiszcie się na stronie www.petycja.zschoszczno.pl - zaprasza Krystian Czapiga

    Jeśli uważacie, że mamy rację wpiszcie się na stronie www.petycja.zschoszczno.pl - zaprasza Krystian Czapiga ©fot. Tadeusz Krawiec

    Pod petycją podpisało się ponad 200 maturzystów. Poparli ich nauczyciele. Wśród maturzystów z ZS im. Bolesława Krzywoustego zawrzało dopiero wtedy, gdy musieli złożyć wstępną deklarację o tym, czy zdawać będą maturę na poziomie podstawowym czy rozszerzonym. Byli pewni, że jak dotychczas, czyli obydwie. Tymczasem zgodnie z decyzją MEN z 8 września br. musieli wybrać jedną z nich.

    Minister wie czy nie wie?

    Petycja wysłana z Choszczna do ministra 3 października


    Pan Roman Giertych
    Minister Edukacji Narodowej

    Zwracamy się z uprzejmą prośbą o umożliwienie zdawania nam egzaminu maturalnego na poziomie podstawowym i rozszerzonym, na tych samych warunkach, jakie mieli maturzyści w dwóch poprzednich latach.
    Naszą petycję motywujemy tym, że punkty, które zostaną przeliczone na podstawie tabeli opracowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jest to bardzo krzywdzące dla nas, ponieważ ogranicza nam się szanse wyboru kierunku studiów. Uczniowie zdający egzaminy na poziomie rozszerzonym, mimo dobrego przygotowania, mogą być w zdecydowanie gorszej sytuacji niż zdający na poziomie podstawowym. Sytuację komplikuje także fakt, że wyższe uczelnie nie ogłosiły jeszcze kryteriów przyjęć. Uważamy, że możliwość przystąpienia do obydwu form egzaminu podstawowego i rozszerzonego jest po prostu bardziej sprawiedliwa. Argumentowanie wprowadzonych zmian skróceniem czasu oczekiwania na wyniki matury wcale nie przekonuje nas, ponieważ bardziej krzywdzącym od oczekiwania na wyniki matury jest przelicznik punktowy, który przedstawiamy poniżej. Nie zgadzamy się z wprowadzeniem nowych zasad, ponieważ zmiany te powinny być ogłoszone przynajmniej dwa lata wcześniej przed terminem matury. Jesteśmy dobrymi uczniami, nasza szkoła od lat znajduje się w ogólnopolskich rankingach. Potwierdzają to także wyniki nowej matury, gdyż od samego początku jesteśmy nie tylko w czołówce szkół województwa zachodniopomorskiego, ale także krajowej. Dołączamy ,,Załącznik do rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej'' z 8 września 2006r. (Dz. U. Nr 164, poz. 1154) i artykuły prasowe.

    Z poważaniem, maturzyści
    Zespołu Szkół Nr 1 im. Bolesława Krzywoustego w Choszcznie



    - Według mnie to zwykłe łamanie prawa. Czy minister Giertych nie wie, że o wszelkich zmianach w egzaminach maturalnych należy informować z dwuletnim wyprzedzeniem - denerwuje się Grzegorz Górniak. Nie akceptuje również nowych zasad. - Nawet największy cymbał w tej szkole wie o tym, że zdecydowanie trudniej jest zdać maturę rozszerzoną niż podstawową. Tymczasem z tabeli dołączanej do rozporządzenia ministra Giertycha wynika, że jeśli zdobędę 29 procent na maturze rozszerzonej, to tak samo jej nie zdam jak ten, który zdobędzie tą samą ilość punktów na maturze o poziome podstawowym. Czy to jest sprawiedliwie? - głośno zastanawia się Grzegorz.
    Marek Świąder już kilka lat temu zaplanował sobie, że studiował będzie na którejś z uczelni technicznych. - Wprowadza się nowe zasady zdawania matury, tymczasem uczelnie, które mnie interesują nadal ogłaszają rekrutacje według starych zasad. Zmusza się nas do podjęcia decyzji już dzisiaj, a jaką mamy pewność, że w tym... rozgardiaszu uczelnie zmienią zasady rekrutacji i będzie można startować z maturą podstawową - mówi Marek. Dodaje, że jak większość kolegów wybrał maturę rozszerzoną.
    - Od kilku lat przygotowuję się do tego wydarzenia tymczasem minister daje mi trzy tygodnie na podjęcie życiowej przecież decyzji. Według mnie ktoś tu zakpił sobie z nas - denerwuje się Kamil Kaszak. Podpisał się pod petycją, bo wierzy jeszcze w to, że minister zmieni zdanie. Wierzy w to również Krystian Czapiga, który wczoraj uruchomił specjalną stronę internetową, na której mogą się wpisać ci, którzy nie zrobili tego pod petycją. W ciągu pierwszej doby wpisało się na niej ponad 300 osób. - W zasadzie mało kto jeszcze o niej wie. Najpierw zaczęły pojawiać się na niej osoby z Choszczna. Już kilka godzin później wpisali się maturzyści z Zielonej Góry, Gorzowa Wielkopolskiego, Wołowa, Myśliborza, a nawet Zakopanego. Podpisują się również rodzice - cieszy się Krystian. Jest przekonany, że za kilka dni będzie ich kilka tysięcy.

    Księża też poparli

    - Nie wszystkie zmiany wprowadzone przez ministerstwo są złe, ale tę sytuację zdecydowanie popieram - wtrąca się do rozmowy ksiądz. Jednak nie chce, by w artykule znalazło się jego nazwisko.
    - Nie chcemy łaski i jakiejś tam amnestii. Uważam, że nowe zasady uderzają w dobrych uczniów - nieco ironicznie komentuje wypowiedź księdza Krzysztof Synejko. W podobnym klimacie wypowiada się Katarzyna Basisty. - Moja mama też nas popiera i twierdzi, że za jej czasów nie było tak bzdurnych posunięć. Jeszcze w szkole podstawowej wszyscy wiedzieli, jakie zasady obowiązują - mówi Anna Dymny. Ksiądz przytakuje.
    Oprócz księży pod petycją podpisali się również dyrektorzy i 50 nauczycieli. - W mediach już pojawiła się informacja, że to nauczyciele nie informowali uczniów o zmianach. Bzdura. To właśnie dzięki nam wypłynął ten problem - mówi Dorota Gozdur, zastępca dyrektora szkoły. Nauczyciele nie ukrywają, że wprowadzane zmiany negatywnie wpłyną na wyniki matur. - Młodzież ma prawo do tego, żeby z dwuletnim wyprzedzeniem informowano ich o wszelkich zmianach dotyczących egzaminu maturalnego. Moim zdaniem walczą o to, co im się należy. Podpisałam się pod petycją, bo zamiast jakieś stabilności i spokoju zafundowano im dodatkowy stres - podsumowuje nauczycielka Beata Mitera.

    Oni już się podpisali pod petycją:

  • MONIKA CHECHELSKA, maturzystka ze Stargardu Szczecińskiego: - Nowa ustawa powinna obowiązywać kolejne roczniki. Powinniśmy wiedzieć, chociaż pół roku wcześniej, a nie 3 tygodnie przed wypełnianiem deklaracji!

  • PIOTR GABRYSZ, maturzysta z V L.O. im. K. Kieślowskiego w Zielonej Górze: - Nowe rozporządzenie popsuło mi plany życiowe.

  • DOROTA KOMISARCZYK, maturzystka z Bierznika: - Chciałam zdawać przedmioty na maturze o poziomie rozszerzonym, teraz obawiam się i zadeklarowałam poziomy podstawowe. Mam nadzieję, że do naszej matury jeszcze to zmienią.

  • JANUSZ ZABIELSKI, rodzic z Gorzowa Wielkopolskiego: - Przeczytałem wywiad z Katarzyną Gaweł, maturzystką z waszej szkoły. Mam córkę w jej wieku i widzę, jak sie stresuje. Popieram was! Za moich czasów o planowanych zmianach na maturze mówiło się już pięć lat wcześniej, panie Giertych!

    INNE POMYSŁY MINISTRA GIERTYCHA

  • Amnestia maturalna - Jeśli ktoś nie zdał jednego z obowiązkowych egzaminów, ale ze wszystkich zdobył co najmniej 30 proc. punktów, to ma zaliczoną maturę. Co to ma oznaczać? Że będzie mógł składać papiery na studia. Ale świadectwa maturalne uczniowie dostali za późno. Pozostały im jedynie płatne studia. Wielu uczniów i nauczycieli uważa tę zmianę za niesprawiedliwą i uczącą młodych, że prawo działa u nas wstecz.

  • Obowiązkowa matematyka - Od roku szkolnego 2008/09 na maturę ma wrócić obowiązkowa matematyka. Minister liczy, że dzięki temu więcej osób zdecyduje się potem na studia techniczne. Bo teraz zainteresowania młodych idą w innym kierunku. Szkoły muszą zatem zmienić zaplanowane zajęcia - więcej matematyki w rozkładach!

  • Punkty za religię - Minister zapowiada, że uczniowie będą mogli także zdawać religię na maturze. Bo dlaczego nie? Skoro na maturze jest np. historia tańca... Punkty z religii przydadzą się nie tylko uczniom, którzy chcą studiować teologię - wyjaśniał minister.

  • Pogrozić wagarowiczom - Minister skrzętnie policzył, ile lekcji opuszczają dzieci i młodzież, no i włos mu się zjeżył na głowie. W woj. lubuskim wagaruje 9 proc. uczniów podstawówek, 12 proc. gimnazjalistów, 22 proc. młodych w zawodówkach, po 16 proc. w liceach profilowanych i technikach i 12 proc. opuszcza zajęcia w ogólniakach. Minister mobilizuje dyrekcje szkół i nauczycieli do szczególnych działań na rzecz podwyższenia frekwencji w szkołach.

  • Koniec z profilowanymi - Dla ministra liceum profilowane to niedobra szkoła (28,8 proc. absolwentów nie zdało w tym roku matury, a w ogólniakach tylko 7 proc.). Absolwenci gimnazjów wiosną nie będą mogli już wybierać tego typu szkoły. Nabór zostaje wstrzymany. Tak, by za trzy lata znikły one z oświatowego krajobrazu.
  • Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo