Kołpaki na poboczu

    Kołpaki na poboczu

    (dos)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Na łuku obwodnicy łączącej os. Piastów i Kopernika średnio pięć razy w miesiącu auta wypadają z drogi. Barierka ochronna niejednemu kierowcy oszczędziła poważnego urazu. Jest za to cała pogięta.
    - Najwięcej szkód wyrządził tam kierowca, który niedawno wypadł z drogi - powiedział Ryszard Paleń z sekcji ruchu drogowego. - Barierka została mocno pognieciona i zerwana ze słupków, a sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.

    Kołpaki na poboczu

    Wygląd metalowej osłony na zakręcie obwodnicy na os. Piastów powinien być przestrogą dla kierowców. Jest częściowo zerwana ze słupków, w innym miejscu jest wygięta niemal w pętlę. Po asfalcie walają się kołpaki, potłuczone szkło z lamp, a nawet przednia szyba pojazdu z nalepką z numerem rejestracyjnym auta.
    - W tym miejscu jezdnia jest pochylona nie w tą stronę, w którą powinna - mówi R. Paleń. - Dlatego siła odśrodkowa ściąga pojazdy na pobocze. Jednak to nie usprawiedliwia kierowców. Obowiązuje tam ograniczanie prędkości do
    40 km na godzinę i gdyby wszyscy się do niego stosowali, nie dochodziłoby do takich zdarzeń. Ponieważ nic więcej nie da się zrobić, by poprawić bezpieczeństwo jazdy, zwiększymy tam ilość partoli policyjnych.
    Barierkę, przy należącej do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, drodze zamontowało miasto. Wydało na to 20 tys. zł. Rzecznik urzędu miasta Bartek Hejmej zapewnia, że na jej naprawę nie ma w budżecie już pieniędzy.

    Chcą ją oddać

    O kłopotliwym odcinku obwodnicy będą rozmawiać przedstawiciele miasta oraz dyrekcji dróg krajowych i autostrad.
    - Spotkam się z wiceprezydentem Wąsikiem, by omówić sprawę przejęcia przez nich tej drogi - powiedział nam kierownik rejonu dróg GDDiA Henryk Śnita. - My zarządzamy drogami krajowymi, miedzy innymi przebiegająca przez Głogowie "dwunastką". Tymczasem obwodnica ma charakter typowej ulicy miejskiej, która łączy dwa osiedla. Dlatego chcemy przekazać ją w zarząd gminie. Będziemy przy okazji rozmawiali na temat bezpieczeństwa w tym miejscu. Choć przyznam, że zrobiliśmy wszystko, co można było. Postawiliśmy znaki ograniczenia prędkości i barierkę. Jednak ilość wypadków w tym miejscu wcale nie zmalała. Tylko teraz auta nie wypadają w pole, a wbijają się w barierkę. A na głupotę ludzką nie ma rady.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo