Zamek odpada

    JANCZO TODOROW 0 68 363 44 60 jtodorow@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    A miało być tak pięknie... Jednak z braku pieniędzy, miasto i w tym roku nie wyremontowało sali konferencyjnej, która służy do wszystkiego - przetargów, zebrań, sesji radnych oraz zawierania małżeństw. Na nową i ładniejszą nikt nie ma pomysłu.
    To prawda, że ślubów cywilnych jest teraz mniej, bo część młodych par wybiera jako miejsce ceremonii kościół. - A dlaczego my mamy mieć gorzej - denerwują się ci, którzy chcą przeżyć podniosłe chwile w ratuszu. - Wszyscy przychodzą na ślub ubrani elegancko, w luksusowych strojach, natomiast sala, w której odbywa się ceremonia jest obskurna. Nie ma ani wystroju, ani nastroju. Podłoga wytarta, meble poupychane po kątach.
    Niektórzy nie patrzą na lokalny patriotyzm i jadą zawierać ślub gdzie indziej, tam, gdzie ładna sala ślubów.
    - Mnie jest wstyd, udaję, że nie słyszę komentarzy - przyznaje Grażyna Jasińska, kierowniczka urzędu stanu cywilnego. - Jeszcze gorzej się czuję, kiedy oglądam zdjęcia innych sal ślubu w kraju, tak daleko odbiegamy od ich wystroju. Były plany wyremontowania sali konferencyjnej, ale słyszałam, że w tym roku nic z tego nie będzie. A uroczystość ślubna nie polega tylko na założeniu przeze mnie łańcucha z godłem państwowym.

    Zamek odpada

    Odległa jest też perspektywa zawierania ślubów w wyremontowanym zamku. Miasto ma w planach przeniesienie urzędu stanu cywilnego do zabytkowego obiektu. Ale prace remontowe idą powoli i nikt dziś nie jest w stanie powiedzieć, kiedy w zabytku udzielony zostanie pierwszy ślub. - Marzy mi się, aby wrócić do dawnej salki ślubów, która znajdowała się tuż obok naszego biura - mówi G. Jasińska. - Była mała i przytulna, o bardzo ładnym wystroju. A sala konferencyjna nie tylko nie jest przystosowana do takich uroczystości, ale jest też oddalona od naszego biura. Więc pary i goście muszą przechodzić przez korytarz. Aby nie mieszali się ludzie z różnych ślubów, musimy wprowadzać godzinne odstępy między ceremoniami. Ale nieraz jest ich tak dużo w ciągu dnia, że z takimi przerwami musielibyśmy pracować do nocy.

    O powrocie pomyślimy

    Dawną salę ślubów kilka lat temu przerobiono na biuro dla urzędników. Od tamtej pory goście weselni mają do dyspozycji salę konferencyjną. Miasto przygotowuje w rynku nowe pomieszczenia dla urzędników. Czy kiedy będą gotowe, USC odzyska swoją dawną salkę?
    Burmistrz Roman Pogorzelec ubolewa, że w tym roku nie udało się wyremontować sali konferencyjnej.
    - Zabrakło pieniędzy w budżecie na to zadanie. Może uda się w przyszłym roku, dokumentacja jest przygotowana - mówi. Pytany o ewentualny powrót sali ślubów do poprzedniego miejsca, odpowiada: - To na razie nie jest możliwe. Ale w przyszłości, jeżeli się uda przenieść urzędników gdzie indziej, kto wie...

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo