Mąż na żonę żona na męża

    Mąż na żonę żona na męża

    ANDRZEJ WŁODARCZAK 095 722 57 72 awlodarczak@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Jesteś facetem z Gorzowa lub okolic? Pilnuj się, jeśli poderwie cię atrakcyjna dziewczyna i zaproponuje miłe chwile w hotelu. Może to być detektyw wynajęty przez twoją żonę do sprawdzenia, czy jesteś jej wierny.
    Gorzowianin założył w sądzie sprawę rozwodową. Uważa, że żona od lat go zdradza. Sąd wymagał konkretnych dowodów. Pan wynajął więc miejscowych detektywów. - Czekaliśmy na jego żonę pod domem kilkanaście godzin. Wreszcie pod wieczór wyszła i wsiadła do auta. Po drodze zabrała jakiegoś mężczyznę. My za nimi. Wjechali do lasu. Byli tak sobą zajęci, że z bliska nagraliśmy ich kamerą. Film przekazaliśmy klientowi. Jego sprawa, jak go wykorzystał - opowiada pan Michał, właściciel prywatnego biura śledczego w Gorzowie.

    Mąż na żonę żona na męża

    Mówi, że aż 60 proc. zleceń to tzw. sprawy matrymonialne. Gdy mąż, żona, teść lub teściowa chcą sprawdzić, czy bliski im człowiek jest wierny, czy też chodzi "na boki". Takich spraw mają 10-12 miesięcznie od ludzi dobrze usytuowanych materialnie, przeważnie biznesmenów i ważnych urzędników. Opłata za zlecenie zależy od kosztów, poniesionych przez detektywów. Czyli od czasu obserwacji i ilości paliwa, zużytego na jeżdżenie za śledzoną osobą.
    Niedawno od dość znanych przedsiębiorców dostali zlecenie śledzenia małżonka, jednocześnie od dwóch stron. Mąż chciał sprawdzić wierność żony, a żona męża. - Podejrzenia okazały się uzasadnione. Męża namierzyliśmy w Poznaniu, gdy w hotelu spotkał się z atrakcyjną panią. Żonę sam obserwowałem w Szczecinie, gdy z dużo młodszym mężczyzną również poszła do hotelu - opowiada detektyw.
    Albo takie zlecenie. Kobieta pracuje za granicą, przysyła rodzinie ciężko zarobione pieniądze, a jej mąż prowadzi w Gorzowie rozrywkowe życie. Ojciec pani wynajmuje detektywa, by ustalił, co zięć robi wieczorami. Podejrzenia potwierdziły się, bo słomiany wdowiec wolne chwile spędzał w mieszkaniu przyjaciółki.

    Prowokują facetów

    - Gdy długa obserwacja nie daje wyników, za zgodą klientki organizujemy prowokację. Wynajmujemy atrakcyjną dziewczynę, by spróbowała poderwać pana. Proponuje mu kawę, a potem hotel. Gdy pan się zgodzi, dziewczyna ulatnia się, a my mamy dowód, że facet ma skłonności do zdradzania żony - mówi detektyw.
    23-letnia Justyna z Gorzowa jest studentką. Dorabia sobie w firmie jako dziewczyna sprawdzająca wierność mężów klientek. - Robiłam to kilka razy. To ekscytujące zajęcie, żeby szybko poderwać nieznanego mężczyznę tak, by się nie zorientował, że to gra. Trzeba opanowania i zdolności aktorskich - twierdzi.
    Zdarzyły się jej niedawno dwa nieudane podejścia. Namawiała pewnego gorzowianina na kawę, kusiła hotelem, a facet w kółko powtarzał: jestem żonaty, inne kobiety mnie nie interesują...

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo