Krzemień i robot

    PIOTR DROZDOWSKI 0 68 347 40 72 drozd72@interia.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    W piątek ciekawie świętowano rocznicę urodzin Józefa Marii Hoene-Wrońskiego. Naukowiec pochodził z Wolsztyna.
    Kilka minut po 11.00 na placu nazwanym imieniem urodzonego w Wolsztynie uczonego, odsłonięto jego popiersie, które dotąd przez lata stało w ukryciu. - Wroński należy do myślicieli dziś raczej zapomnianych, mimo że był jednym z najbardziej oryginalnych. Miał szeroką wiedzę w wielu dziedzinach, a jego idee są na nowo odkrywane i doceniane - podkreślał w trakcie odsłonięcia popiersia prof. dr hab. Roman Murawski.

    Krzemień i robot

    Gdy po odsłonięciu pomnika, w liceum zaczęła się konferencja, na Rynku wystartował naukowy piknik. Były stoiska m.in. uniwersytetów z Zielonej Góry i Poznania. Można było zobaczyć fizyczne eksperymenty i jak powstaje mobilny robot. Pod jednym z namiotów asystent z Uniwersytetu Zielonogórskiego, Tomasz Małolepszy, wraz z kolegami przygotował sporo matematycznych zagadek, a nieopodal wystawiono pokaźną kolekcję minerałów. Wśród nich był krzemień, którym każdy chętny mógł spróbować wzniecić ogień.
    - Trudno wskazać najciekawszą wystawę, bo wszystkie są bardzo interesujące - powiedział Bartosz Wajman z Gimnazjum nr 1, który wraz ze swoją klasą pojawił się w piątek na Rynku. Wcześniej byli na wycieczce w muzeum regionalnym, gdzie przygotowano okolicznościową wystawę o życiu i dorobku naukowym Hoene-Wrońskiego. Naukowca, który 230 lat temu urodził się w kamienicy przy ul. Kościelnej 9.

    Będą pamiętać

    Raptem kilka kroków od rodzinnego domu naukowca, właśnie za jego sprawą, był ruch i spore ożywienie. Podczas naukowego pikniku plac przed ratuszem pełen był młodzieży i dzieci, które przyjechały z wielu szkół. Dziatwa od razu obległa stoiska i naprawdę trudno był ją odciągnąć. - Takie wystawy i eksperymenty, to dla uczniów bardzo ciekawa forma zdobywania wiedzy
    - przyznała nauczycielka Renata Żłobińska ze szkoły w Adamowie. - Warto powtórzyć taki piknik. Myślę, że dzięki niemu dziś wielu wolsztynian dowiedziało się i będzie pamiętać, że z ich miasta pochodzi znamienity uczony.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo