1. ATLAS WROCŁAW

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Jeszcze rok temu Hans Andersen był średniakiem wśród obcokrajowców. Dziś Duńczyka boją się wszyscy. Z Jasonem Crumpem i Jarosławem Hampelem stworzył taką ekipę, której żadna siła nie umiała zatrzymać.

    1. ATLAS WROCŁAW

    Tak udany sezon to marzenie każdego klubu. Mistrz Polski wyprzedził wicemistrza o dziesięć punktów! Ostatnio tak dużą przewagę miała Unia Leszno w 1988 r. Kluczowym żużlowcem był Hans Andersen, bo czego spodziewać się po Jasonie Crumpie i Jarosławie Hampelu, wiedzieli wszyscy. Do tego niezła druga linia i świetny motywator trener Marek Cieślak. Jak on to robi?
    Problem: kłopot bogactwa. Za rok Andersen, Crump i Hampel nie będą jeździli razem, bo w meczu może wystąpić najwyżej dwóch stałych uczestników GP. Kto odejdzie? Hampel jest już po słowie z Unią L.

    2. ZŁOMREX WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA

    Jeśli zaskoczenie, to tylko na plus. Mocno przebudowany, łatany naprędce skład z mieszanką obcokrajowców wcale nie musiał wywalczyć srebra. Wielką klasę pokazali: Greg Hancock i Sebastian Ułamek. Po udanej rundzie zasadniczej powinni napędzić Atlasowi trochę więcej strachu. Ale w tym i paru innych przegranych meczach zawiódł Ryan Sullivan, który mocno obniżył loty.
    Problem: Matej Zagar. Słoweniec był objawieniem tego sezonu, zajął siódme miejsce w GP i ani razu nie wystąpił w lidze. Dlaczego? Bo przed sezonem działacze zbyt dużo naobiecywali Lee Richardsonowi.

    3. POLONIA BYDGOSZCZ

    Miejsce może i na miarę możliwości, ale postawa zawodników znacznie poniżej. Widoczna obsuwa wszystkich czterech asów, największa Roberta Sawiny i Roberta Kościechy. Plus dla młodzieżowca Krzysztofa Buczkowskiego i dla tego, kto wyszukał 17-letniego Emila Sajfudtinowa. Zabrakło jednego średniaka, który w podstawowym składzie mógłby zastąpić Krystiana Klechę.
    Problem: brak lidera. I Andreas Jonsson, i Piotr Protasiewicz nie przywozili regularnie po kilkanaście punktów. Mieli też inne wpadki, np. przed ostatnim biegiem w Toruniu pomylili kolory kasków...

    4. UNIA TARNÓW

    Największe rozczarowanie. Mistrz świata Tony Rickardsson zaczął dzielić sport na żużel i wyścigi samochodowe, Janusz Kołodziej znów miał pecha, Jacek Gollob przeobraził się w najsłabszego seniora ekstraklasy, więc na placu boju pozostał sam Tomasz Gollob. Obrońcy tytułu ledwo, ledwo awansowali do górnej czwórki, a później wygrali już tylko jeden mecz. Katastrofa!
    Problem: obcokrajowcy. Rickardsson - wiadomo. Scott Nicholls nigdy nie będzie tym, który pociągnie wynik. Lukas Dryml dostał od ojca zakaz jazdy po tym, jak bardzo groźny upadek miał starszy brat Ales.

    5. UNIA LESZNO

    Niewątpliwie zawód. W trakcie sezonu okazało się, że można liczyć tylko na Leigh Adamsa i kapitana Damiana Balińskiego. Krzysztof Kasprzak w ciągu pięciu tygodni trzy razy złamał obojczyk (to chyba rekord świata), Mark Loram punktował ze słabeuszami, Rafał Dobrucki jeździł w kratkę, juniorzy rozczarowali, a Robert Miśkowiak nie był nawet cieniem samego siebie...
    Problem: "wzmocnienia". Zakontraktowanie Lorama i Miśkowiaka okazało się kompletnym niewypałem. Przecież to, że obaj mają na koncie tytuł indywidualnego mistrza świata, jeszcze o niczym nie świadczy.

    6. MARMA POLSKIE FOLIE RZESZÓW

    Oczekiwania były dużo większe. Nicki Pedersen nie zawiódł, ale Rune Holta znów pokazał swój charakterek, a Tomasz Chrzanowski za często jeździł bez błysku. A przecież ta trójka, wsparta Maciejem Kuciapą i solidnymi juniorami, miała walczyć o medal. Ale w tej sytuacji nawet trudny tor w Rzeszowie nie zawsze był atutem gospodarzy. No, chyba że odpowiednio przygotowany...
    Problem: Holta. Marma nie pierwsza ma wielkie kłopoty z Norwegiem. "Jesteś kłamczuchą, kłamczuchą, kłamczuchą" - usłyszała prezes klubu Marta Półtorak. I na tym współpraca się zakończyła.

    7. ADRIANA TORUŃ

    To miejsce było "przeznaczone" dla Adriany, lecz wcale nie musiało się tak skończyć. Trener Jan Ząbik ma tę umiejętność, że z kilku średniej klasy żużlowców potrafi zmontować mocny zespół. To było widać na początku sezonu. Ale im dalej, tym gorzej. Zaczęły się problemy z pieniędzmi, przyszła plaga kontuzji i "Anioły" w barażach muszą powalczyć o ekstraklasę.
    Problem: kontuzje. Najpierw Ales Dryml, który zaczął sezon zaskakująco dobrze. A później, jeden po drugim, najlepsi młodzieżowcy w lidze: Adrian Miedziński i Karol Ząbik. I jak tu walczyć?

    8. RKM RYBNIK

    Nie mogło być inaczej. Drużyna z łapanki nie miała szans na nawiązanie walki w ekstraklasie. Ale dożo większym ciosem niż porażki, było samobójstwo Łukasza Romanka. Na otarcie łez pozostało wprawdzie tylko jedno zwycięstwo, ale za to nad mistrzami Polski. Sezon w elicie przydał się juniorom - Patryk Pawlaszczyk i Wojciech Druchniak pokazali, że potrafią się ścigać.
    Problem: zuchwałość. Rybnik niepotrzebnie pchał się do ekstraklasy. Sztuczne oświetlenie i dmuchane bandy nie zastąpią klasowych zawodników. Więcej radości byłoby ze zwycięstw w pierwszej lidze.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo