50 ton stali

    Krzysztof Fedorowicz 0 68 324 88 64 miasto@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Wielka zmiana w panoramie Zielonej Góry. Do najwyższej w mieście wieży ratuszowej dołączy kościelna dzwonnica.
    - Na wieży znajdą się trzy dzwony przywołujące wiernych do modlitwy. Martwią się ci, którzy się nie modlą. Że będziemy ich budzić - śmieje się ks. proboszcz Andrzej Ignatowicz.
    Przed dwoma tygodniami zakończył się pierwszy etap inwestycji - budowa wielkiej konstrukcji betonowej o wysokości 20 metrów. Teraz kolej na fragment ze stali, który razem z krzyżem ma liczyć 34 metry. W ten sposób powstanie najwyższa w mieście wieża mierząca 54 m wysokości - tyle samo ma jedynie ratusz.

    50 ton stali

    Brakujące elementy najprawdopodobniej wykona zielonogórska firma Lubstal. Pięćdziesięciotonowa konstrukcja zostanie zamontowana przy pomocy dwustutonowego dźwigu o wysokości stu metrów.
    - Zastrzegam, że jeszcze nie mamy podpisanej umowy na te prace, ale wszystko wskazuje na to, że wkrótce będziemy znali jej szczegóły - tłumaczy Jan Mach z Lubstalu. - Potrzebujemy ośmiu tygodni na wykonanie konstrukcji na hali. Będzie potężna. Ponieważ elementy będą nietypowe, pojadą na plac budowy specjalnym konwojem. Montaż zajmie jakiś tydzień.
    - Wieża miała być gotowa 15 października. W połowie września zmarł autor projektu, mgr Antoni Piekarz. Ściśle współpracowaliśmy z nim przy pracach budowlanych i teraz trudno go zastąpić - tłumaczy ksiądz Ignatowicz.
    15 października przy kościele zostanie odsłonięty pomnik papieża. Nowa wieża nadałaby uroczystościom szczególny charakter.

    Od 25 lat

    Przypomnijmy: zezwolenie na budowę poprzedni proboszcz ksiądz Grzegorz Grzybek otrzymał w 1981 roku. Jeszcze w grudniu otworzył kaplicę. Kamień węgielny pod budowę kościoła pod wezwaniem Świętego Ducha wmurowano w 1984 r. Świątynię poświęcono 15 lat później.
    Gdy wieża stanie przy kościele, ksiądz Ignatowicz będzie starał się o pieniądze na miedzianą blachę, którą zostanie pokryta konstrukcja oraz dach kościoła. - Trzeba jeszcze otynkować świątynię, wykonać opierzenia i izolacje - wylicza proboszcz. - Ale bądźmy dobrej myśli. Jesteśmy największą parafią w diecezji i jakby każdy pomógł, te prace szybko moglibyśmy zakończyć.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo