(drozd)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Wolsztyńska policja zatrzymała wyspecjalizowanych złodziei samochodów z Warszawy. Wczoraj sąd zdecydował o areszcie.
    W nocy z poniedziałku na wtorek policjanci zainteresowali się toyotą na warszawskich numerach, która jechała wolno osiedlową drogą. Po jej zatrzymaniu patrol nie zdążył się przedstawić, gdy kierowca wypalił: - Daję 10 tysięcy i rozstajemy się, a nas tu nie było.
    Policjanci przeszukiwali toyotę, a kierowca podniósł stawkę do 20 tys. zł. W aucie woził profesjonalny sprzęt do włamań i kradzieży samochodów: komplety, wytrychów, immobilisery z kluczykami, urządzenia elektroniczne do przechwytywania sygnałów z pilotów.
    Policjanci zabrali kierowcę i dwóch pasażerów do komendy. Jeden z nich jest poszukiwany listem gończym przez warszawski sąd, bo ma wyrok za kradzieże aut. Jemu i jego koledze wolsztyńscy policjanci postawili zarzut łapownictwa, za co grozi do 10 lat więzienia. Wczoraj sąd aresztował zatrzymanych. A co z policjantami, którzy nie wzięli 20 tys. zł.
    - Wystąpię do komendanta wojewódzkiego o ich wyróżnienie - mówi mł. insp. Maciej Turek, zastępca szefa wolsztyńskiej policji.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Tagi:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo