Straszne zimy

    (boch)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Mieszkańcy budynku komunalnego marzną, bo nie mają na ogrzewanie. Dom wprawdzie został ocieplony, ale tylko na parterze, gdzie pracują urzędnicy.
    Budynek przy Witosa 30 dziwnie wygląda, bo tylko na parterze jest nowiutka elewacja w dodatku ocieplona. Tak zadbał o siebie Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, który zajmuje pomieszczenia na dole. Wyżej, gdzie mieszka prawie 30 rodzin, nadal będzie zimno i mokro.

    Straszne zimy

    Anna Momot gnieździ się w jednym pokoiku z trzema synami. Czwarte dziecko jest w drodze. Ściany klitki pokrywa czarny grzyb, czuć stęchlizną.
    - Mamusia zakłada nam na noc dużo ubrań i rękawiczki - opowiada najstarszy z chłopców, dziewięcioletni Mateusz. W pomieszczeniu socjalnym rodzina mieszka od dziewięciu lat i ze strachem myśli o każdej nadchodzącej zimie. - Żeby było w miarę ciepło, trzeba mieć na prąd, bo innego ogrzewania nie ma. Tymczasem zasiłku ledwo starcza na jedzenie - mówi pani Anna.
    Elżbieta Horbejczuk w swoim pokoju próbuje malować ściany. - Chcemy z moim czteroletnim synkiem i przyjacielem mieszkać jak ludzie, ale to na nic - macha ręką. Pokazuje, jak spod farby wyłazi czerń. Twierdzi, że gdyby cały budynek został ocieplony, to może grzyb by się dało opanować.
    Kiedy zaczął się remont budynku, mieszkańcy liczyli, że warunki się poprawią. - Nikomu nie przyszło do głowy, że położą styropian tylko na ścianach wokół pomieszczeń ZGM-u - mówią i pomstują na urzędników: - Pewnie chodzi im o to, żebyśmy tu pomarli z zimna i chorób!

    Bo nie grzeją

    Nowa elewacja przy Witosa 3 kosztowała prawie 60 tys. zł. Kierownik ZGM-u Janusz Kucharski wyjaśnia, że ocieplanie domu skończyło się na parterze, bo tam było absolutnie konieczne. - To był kiedyś hotel robotniczy i na parterze miał piwnice. Panowała straszna wilgoć - mówi kierownik. Dlatego zrobiono porządną izolację domu, a ściany wyłożono styropianem. Na ocielenie całego, trzypietrowego budynku nie było pieniędzy, bo wpływy z czynszów od lokatorów są znikome. J. Kucharski uważa, że grzyb na piętrach to wina mieszkańców. - Gdyby ogrzewali pokoje, to by do tego nie doszło - stwierdza.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo