Trzeba im pomóc

    (boch)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    - Burmistrz szykuje mieszkanie dla córki prezesa gminnej spółki - twierdzi Agnieszka Michałek. Jest oburzona, bo od lat gnieździ się w jednym pokoiku i czeka na przydział.
    Młoda kobieta mieszka z dwójką dzieci w małym pokoiku u siostry. Na 47 m kw. trudno się pomieścić dwóm rodzinom. Dlatego pani Agnieszka już sześć lat temu złożyła wniosek o przydział lokalu komunalnego. Jacek Kostrzewski, dyrektor Zakładu Administracji Mieniem Komunalnym, niezmiennie zapewnia, że kobieta jest na liście kilkunastu osób, którym trzeba pilnie pomóc (Pisaliśmy o tym 30 maja w artykule "Z rodziną jest ciasno").

    Trzeba im pomóc

    - Nigdy się nie doczekam dachu nad głową, jeśli mieszkania będą przydzielane poza kolejnością - skarży się A. Michałek. Wskazuje na pusty lokal przy pl. Bohaterów. - Słyszałam, że ma to być prezent dla rodziny prezesa Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych - twierdzi.
    Dyrektor Kostrzewski jest zdziwiony. Wyjaśnia, że to mieszkanie stoi puste, ale nikt jeszcze nie dostał na nie przydziału. - Musimy tam założyć centralne ogrzewanie, bo została zlikwidowana kotłownia lokalna, do której było podłączone, a to z miesiąc potrwa
    - informuje. Przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Ciszewicz jednak potwierdza, że ponad 70-metrowy lokal po prokuratorze przy pl. Bohaterów jest przygotowywany dla córki i zięcia prezesa PUK-u. Podkreśla, że te powiązania rodzinne są w tym przypadku bez znaczenia. - Adam P. był u mnie i prosił o pomoc w zdobyciu mieszkania, bo w październiku spodziewają się z żoną trojaczków - wyjaśnia. Uważa, że miasto powinno im pomóc. - Przecież potrójne urodziny to rzadkość
    - podkreśla. Przyznaje jednak, że nie zna stanu majątkowego ani młodego małżeństwa, ani jego rodziców.
    Sprawdziliśmy. Młodzi są na dorobku, ale rodzice dziewczyny mają dom, dzierżawią od miasta byłą przepompownię, w której działa pub, siłownia i biuro podróży.

    Decyzja dla radnych

    Burmistrz Ryszard Bodziacki zastrzega, że nie podjął w tej sprawie żadnej decyzji.
    - W innych miastach pomaga się trojaczkom, my też o tym myślimy, ale na konkrety jeszcze za wcześnie - twierdzi. Dodaje, że ewentualny przydział mieszkania chce poddać pod rozwagę radnym.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nasze akcje

    Wideo